kieszonkowe recenzje #2 (światła września, książę mgły, więzień nieba)

8/09/2017 13 Comments A+ a-

 Książki Carlosa Ruiza Zafona to jedno z największych odkryć mojego życia, na czele z Donną Tartt oraz Nino Haratischwili. Czytając Cień wiatru już wtedy wiedziałam, że mam do czynienia z jednym z moich ulubionych pisarzy wszech czasów, Gra anioła oraz Marina jedynie utwierdziły mnie w tym przekonaniu, wprawiając w jeszcze większy  o ile to tylko możliwe  zachwyt. Ten autor maluje słowem, tworząc obrazy, które na długo pozostają w pamięci czytelnika, jako jedne z najlepszych z jakimi miał dotychczas styczność. Długo zwlekałam z sięgnięciem po resztę dzieł Zafona  bałam się, że pochłonę je na raz, odbierając sobie możliwość dłuższego delektowania się jego twórczością. No cóż... miałam rację. Jedyne co mnie ratuje to fakt, premiery Labiryntu dusz tej jesieni. Teraz natomiast zapraszam Was do mojej (któż by podejrzewał, że pozytywnej opinii) na temat pewnych trzech książek Carlosa Ruiza Zafona, jakie od wielu, wielu miesięcy leżały na moich półkach.
 _______________________________________________________________________

 Pierw sięgnęłam, po kontynuację serii Cmentarza Zapomnianych Książek, gdyż to jej lektury doczekać się najbardziej z całej tej trójce nie mogłam. Ukochani bohaterowie, znana, wielbiona wręcz konwencja, pewność geniuszu Zafona utrwalonego w tym cyklu, ot co ciągnęło mnie do tej najmniejszej z serii książki. Nie zawiodłam się – zdecydowanie. Pisarz ponownie przenosi nas w spowite tajemnicami uliczki dwudziestowiecznej Barcelony, odkrywając przed nami mroki historii tego miasta, a także, co oczywiste, również państwa. Lektura Więźnia nieba, była niczym powrót w progi domu przyjaciela, niczym zasiąście w wygodnym fotelu oraz wysłuchanie historii, którą ma nam do opowiedzenia. To jak czytanie pięknego, unurzanego w słowach obrazu. Mimo, iż moim zdaniem, poprzednie dwa tomy mają przewagę  nie tylko ze względu na objętość, lecz również misterność historii  to Więzień nieba nadal jest książką świetną, ponadprzeciętną. Ponad wiele innych przed nią oraz zapewne po niej. Dla fanów historii Hiszpanii, dla wielbicieli literatury pięknej, dla hołdowników potęgi słowa  Zafon to najlepsze co może Was spotkać. (8/10)
 _______________________________________________________________________
 Oczarowana dzięki ponownemu zetknięciu się z twórczością Carlosa Ruiza Zafona, niczym złaknione zwierze, sięgnęłam po kolejną, znajdującą się w moim księgozbiorze powieść tego autora. Padło na Księcia mgły. Pisarz tą, a także kolejną w zestawieniu książkę stworzył z myślą o młodszym czytelniku, wcześniej niżeli jego sławetną serię Cmentarza Zapomnianych Książek. Widać, że dzieła te powstały wcześniej, widać również, że ich przeznaczeniem są dzieci oraz młodzież, jednak to nadal jest Zafon. Książę mgły urzekł mnie tajemniczością, nutą mroku, nadal widocznym pięknem słowa, kreacją bohaterów oraz ich losów, które angażują mimo małej objętości książki. Ta drobna lektura wywołała u mnie tabun emocji, zakończenie złamało serce, natomiast wydarzenia zmuszały mnie do ciągłej dedukcji, łączenia faktów oraz rozmyślania nad możliwymi scenariuszami. Świetna, posiadająca kilka elementów literatury grozy, napisana z myślą dla dzieci, świetna jednak również dla dorosłego czytelnika. Idealna na pierwsze spotkanie z autorem. (7/10)
_______________________________________________________________________
Światła września są w moim mniemaniu książką ciekawszą oraz lepszą warsztatowo od Księcia mgły. Tej pozycji znacznie bliżej do Zafona jakiego znamy w chociażby Cieniu wiatru. Niezwykła w swej historii, w bohaterach oraz fakcie, iż książka zaczynając się pięknym listem, kończy się łamiącą serce, a także dającą nadzieję odpowiedzią na niego – powieść klamra, chciałoby się rzec. Piękna historia miłości, tej romantycznej oraz tej spajającej członków rodzin. Cudowna, misterna, pełna akcji oraz niebezpieczeństw, wzruszeń i uśmiechu, tajemnic i równie przerażających prawd.  Z zapartym tchem przerzucając strony, śledziłam kolejne wydarzenia, zmierzając ku przejmującemu wyjaśnieniu tajemnic, skrytych między jak by się wydawało żywymi zabawkami stworzonymi przez Lazarusa – fabrykanta zabawek u którego pracę znajduje Simone, matka Doriana oraz Irene, czyli głównych bohaterów książki. To pozycja do której na pewno powrócę. To książka, której kontynuację chciałabym poznać, której na długo nie wyprę z pamięci. Żałuję jedynie, iż jej lektura zajęła mi tylko kilka godzin, bowiem czytanie jej było czystą przyjemnością oraz pełną emocji przygodą, której nie doświadczyłam od dawna. (8/10)
 _______________________________________________________________________
Czytaliście którą z nich?
Jaka książka Zafona jest Waszą ulubioną?

Jestem przeciętną nastolatką o nieprzeciętnej wyobraźni i biblioteczce. Uwielbiam wyzwania, godziny spędzone na czytaniu, poznawaniu nowych światów, zakochiwaniu się od nowa i od nowa w bohaterach danego utworu. Wręcz żyje i oddycham słowami.

13 komentarze

Write komentarze
Sylwia
AUTHOR
10 sierpnia 2017 18:00 delete

Czytałam "Światła września" oraz "Książę mgły", ale przyznam szczerze, że nie zachwyciły mnie te historie. Jednak nie dziwię się zanadto, bo jednak Zafon skierował je bardziej do młodych czytelników, a ja czytając je, nie miałam już -nastu lat.

Reply
avatar
15 sierpnia 2017 14:17 delete

''Księcia mgły'' mam w domu, z tego względu ze ją wygralam w konkursie, inaczej pewnie tez nigdy bym nie odkryla tego autora Przymierzam się do jej przeczytania całej serii juz od kilku lat:D Dla mnie ten autor jest niesamowity, pisze tak prawdziwie, ze ciarki mnie czasem przechodza.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)
(recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

Reply
avatar
włóczykijka
AUTHOR
15 sierpnia 2017 23:11 delete

O Matulu! Wielbię Zafona miłością bezgraniczną! Każda jego powieść jest lepsza od poprzedniej...!
Bardzo ciekawie napisane recenzje! Pozdrawiam!

Reply
avatar
16 sierpnia 2017 11:30 delete

Ja jeszcze w nastu się mieszczę, choć ledwo. Uważam jednak, że są to bardzo ciekawe propozycje pośród książek skierowanych dla osób z tego przedziału wiekowego, nawet starszych. W porównaniu ze znaną serią autora wypadają blado, lecz jako autonomiczne dzieła, świetne ;)

Reply
avatar
16 sierpnia 2017 11:31 delete

Zafon to ewenement w skali światowej. Maluje słowem, rzadko kto robi to tak doskonale jak on.

Reply
avatar
16 sierpnia 2017 11:32 delete

Święta prawda! Dlatego nie mogę się doczekać "Labiryntu dusz"!

Reply
avatar
Ver.reads
AUTHOR
17 sierpnia 2017 00:04 delete

Wstyd się przyznać ale nie miałam jeszcze styczności z tym autorem... Co polecasz na początek? :)

Pozdrawiam
ver-reads.blogspot.com

Reply
avatar
maobmaze
AUTHOR
17 sierpnia 2017 09:47 delete

JEszcze nie czytałam żadnej książki tego autora ale już dawno jest na mojej liście do przeczytania :)
Pozdrawiam, maobmaze

Reply
avatar
17 sierpnia 2017 11:34 delete

Światła września ;) Choć i to dopiero przedsmak tego, co Zafon potrafi. Jeśli jednak od razu chciałabyś czegoś, dzięki czemu poznasz całość geniuszu oraz kunsztu autora to polecam jego serię Cmentarza Zapomnianych Książek ;)

Reply
avatar
17 sierpnia 2017 11:34 delete

To trzeba koniecznie nadrobić!

Reply
avatar
17 sierpnia 2017 14:57 delete

Za Cmentarz Zapomnianych Książek niedługo się zabieram, bo postanowiłam zamówić Cień wiatru.
xoxo
L. (http://slowotok-laury.blogspot.com/)

Reply
avatar
17 sierpnia 2017 15:07 delete

To zdecydowanie seria, którą powinien znać każdy!

Reply
avatar
another pony
AUTHOR
18 sierpnia 2017 18:47 delete

Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, choć na półce czekają trzy!
Mam nadzieję nadrobić te zaległości niebawem. :)
Pozdrawiam!
Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania jest książka “Fałszywy pocałunek”

Reply
avatar

Witaj! Podziel się ze mną swoją opinią na temat recenzowanej książki, opowiedz mi o przeczytanych przez Ciebie książkach o zabawnych wydarzeniach z życia wziętych! :)