niedziela, 3 stycznia 2016

PODSUMOWANIE 2015; NAJLEPSZE I NAJGORSZE KSIĄŻKI

 W roku 2015 zdołałam przeczytać sześćdziesiąt osiem książek, z czego jestem bardzo dumna, zważywszy na fakt, iż wiele się działo w ciągu tych dwunastu miesięcy. Ponadto w znacznej większości były to książki dobre, jak nie bardzo dobre, bądź wybitne! Były też książki, które zapadły mi w pamięci z przeciwnych powodów. Na szczęście nie będzie ich wiele. A o tym przekonacie się w poniższym poście!

NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2015
 Kolejność w jakiej zostały zamieszone książki nie ma znaczenia.
 Jej wszystkie życia - Kate Atkinson (8/10 gwiazdek) - była obszerną, bogatą w rozbudowane opisy lekturą z niesamowicie przedstawioną historią, która prowadzi nas przez najważniejsze wydarzenia pierwszej połowy dwudziestego wieku.  Pokazuje również jak dużo scenariuszy możemy zrealizować dla własnego życia oraz jak wiele czynników wpływa na jego przebieg.
Oddam ci słońce - Jandy Nelson (10/10 gwiazdek) - to książka namalowana słowami, to wejście w głowę artysty, opowieść o wybaczeniu i o tym jak trudno jest pozostać sobą, gdy świat próbuje nam to odebrać.
Dziedzictwo Ognia - Sarah J. Maas (10/10 gwiazdek) - królowa fantastyki, w trzeciej części swojej serii wciąż zaskakuje! Wciąż rozbawia, zdumiewa i sprawia, że zakochujemy się w bohaterach, a także z niecierpliwością oczekujemy na kolejne tomy cyklu. Klasa sama w sobie.
Spóźnione wyznania - John Boyne (11/10 gwiazdek) - książka mojego życia, której swą niespotykaną siła destrukcji pozbawia tchu, zmusza do myślenia, zrzuca z krzesła. To opowieść o próbie zrozumienia samego siebie, o potrzebie wybaczenia, o okrucieństwie wojny oraz wydarzeniach, które pozostawiają piętno w człowieku do samego końca.
Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes (8.5/10 gwiazdek) - książka, która zaskakuje. Spodziewałam się zwykłej obyczajowej opowieści o miłości dwojga ludzi. Otrzymałam piękną, poruszającą oraz zabawną historię o byciu więźniem własnego ciała, o uczuciu bez granic i o tym jak jedna osoba może zmienić całe nasze życie.
Powiedz wilkom, że jestem w domu - Carol Rifka Brunt (10/10 gwiazdek) - przepiękna opowieść o niestosownym uczuciu, próbie zrozumienia drugiej osoby, stracie, dorastaniu i zakaznej chorobie. Łzy stanęły mi w oczach, w chwili gdy poznałam zakończenie książki pani Brunt. Cudowna, po prostu.
To, co zostało - Jodi Picoult (10/10 gwiazdek) - książka o potrzebie odpokutowania, z pytaniami bez odpowiedzi i szokującym zakończeniem. Dzieło Picoult zmusza do myślenia. Porusza, stawia pod ścianą i pyta... Co Ty być zrobił?
Cień wiatru - Carlos Ruiz Zafón (11/10 gwiazdek) - absolutny, zasłużony klasyk wśród miłośników książek. Powojenna Barcelona wplątuje nas w sień intryg, tajemnic, romansów i historii pewnej książki, a także jej autora. Pan Zafón maluje nam słowami kolejne zdarzenia wciągając nas w stworzony przez siebie świat. Genialna. Jedyna w swoim rodzaju.
Światło, którego nie widać - Athony Doerr (11/10 gwiazdek) - absolutne arcydzieło opowiadające o życiu młodych ludzki podczas wojny, po dwóch stronach barykady. O miłości ojca i dziecka, o utraconych latach niewinności i dojrzewaniu. Gdy kończy się tę książkę, wie się... dochodzi się do wniosku, że zakończenie nie mogło być inne. Nie ważne jak bardzo je znienawidzisz, ta powieść nie mogła skończyć się inaczej, a to... jest tak piękne i straszne zarazem.
Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta - Claire North (9/10 gwiazdek) - cudownie napisana książka powoli wprowadzająca nas w powtarzające się życie pewnego mężczyzny. Ta książka to powolna podróż pełna pięknych mądrości życiowych oraz ciekawych historii, którą każdy powinien przeczytać. Dla miłośników cyklicznych żyć i nie tylko!
NAJGORSZE KSIĄŻKI 2015
Zac&Mia - A. J. Beets (4,5/10) - książka o zaprzepaszczonym potencjale, posiadająca irytującą bohaterkę i ciągnięte na siłę rozdziały. Oczekiwałam zabawnej, zmuszającej do refleksji podróży, którą zapamiętam na długo. Niestety tak się nie stało.
Jeździec miedziany - Paullina Simons (2/10) - zdecydowanie najgorsza książka roku 2015, jeśli nie całego życia. Głupota głównej bohaterki, bohatera, a także samej autorki wręcz prosi o pomstę do nieba. Mdły romans ze sceną erotyczną ciągnącą się z krótkimi przerwami przez niemal 200 stron, naganne pomyłki historyczne i logiczne, to nie jedyne, lecz najbardziej karygodne wady książki. Gdy myślę o tej książce, skacze mi ciśnienie, więc przejdę dalej.
W śnieżną noc - Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle (4/10) - podczas gdy pierwsza, jak i ostatnia historia była całkiem znośna, opowieść zaserwowana przez Greena przedstawiając seksistowskie podejście mężczyzn do kobiet, brak jakiejkolwiek głębi, denne dialogi i historię, z grubsza opowiadającą o walce, o to, która drużyna jako pierwsza dojedzie do baru pełnego cheerleaderek sprawiła, że na długi okres odłożyłam czytanie jego książek.
Mara Dyer. Przemiana - Michelle Hodkin (5,5/10) - jedyne co przyniosła i ta seria to zawód. Jest to zwykła książka ze swojego gatunku. Nie zachwyca, nie mrozi krwi w żyłach, nie zaskakuje, nie przeraża. To przeciętna historia, z rozhisteryzowaną główną bohaterką i mdłym romansem, a także bohaterem, który miał być niegrzecznym chłopcem, ale... nie wyszło. Schemat, schematem schemat pogania.

Tak oto przedstawiają się książki, które w 2015 mnie zachwyciły i te, które wywołały u mnie wręcz przeciwne wrażenie. Z którymi wyborami się zgadzacie, a z którymi nie? Co Was zachwyciło, a co wywołało uczucie zawodu?
Koniecznie podzielcie się ze mną tymi informacjami!

19 komentarzy:

  1. O tym, że "Światło, które nie widać" jest wspaniałą książką mówią teraz wszyscy, więc mam nadzieję, że mi także się spodoba. Ale jeszcze nie widziałam takiego zachwytu nad "Powiedz wilkom..." :) Kupiłam ją kiedyś na promocji, taki odruch i nawet potem trochę żałowałam. Ale skoro Ty przy niej płakałaś, to ja pewnie też będę, bo często płaczę przy książkach ostatnio :) Także coś czuję, że mi też przypadnie do gustu ;)
    A ostatnio się zastanawiałam czy nie kupić 'W śnieżną noc", ale nie kupiłam i widzę, że dobrze zrobiłam :)
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  2. "Cień wiatru", "Oddam ci słońce" również czytałam w tym roku i obydwie baaardzo baaardzo mi się podobały! "Cień wiatru właśnie zyskał zaszczytne 4. miejsce w moim ogólnym podsumowaniu :)
    A jeśli chodzi o Jodi Picoult, to w ogóle jestem jej ogromną fanką i to jedna z moich ulubionych autorek, bardzo dobre mam z nią wspomnienia.
    Zgadzam się z Tobą, co do tego, że Green całkowicie się ośmieszył w "Śnieżnej nocy", jednak to nie rzutuje na moją całkowitą ocenę tej pozycji, bo trzy opowiadania tworzyły razem całkiem przyjemną całość przepełnioną świąteczną atmosferą. No a dwa pozostałe opowiadania były naprawdę przyjemne.

    Pozdrawiam i zapraszam,
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. "Oddam ci słońce" jest taka cudowna <33 A za "Swiatło, którego nie widać" muszę się w końcu zabrać, bo czeka na mojej półeczce. To samo książka Zafona. Buziaki, Idalia ;**

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. "Oddam ci słońce" oraz "Światło, którego nie widać również czytałam w 2015 i strasznie mi się podobały - również należą do moich ulubionych :)
    Czytałam również "Zanim się pojawiłeś" i "Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta", które uważam za bardzo dobre książki.
    Poza tym mam nadzieję, że uda mi się przeczytać w tym roku "Dziedzictwo ognia", "Jej wszystkie życia" oraz "Cień wiatru".
    Świetne zestawienie :D
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo książek z tych najlepszych jeszcze przede mną, ale nie mogę się doczekać! Z tych najgorszych czytałam tylko W śnieżną noc i też raczej mi nie podeszła :/ Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale żeś mi tego Jeźdźca miedzianego z głowy wybiła :D Chociaż pewnie kiedyś po nią sięgnę, coś mnie do niej ciągnie, a poza tym Niebieska zakładka mi ją polecała, a zazwyczaj ufam jej gustowi. Co do reszty książek - ja na swojej liście najlepszych również mam Oddam ci słońce i Zanim się pojawiłeś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie wymienione przez ciebie najlepsze książki już mam zapisane, na pewno kiedyś sięgnę po każdą z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie przeczytać Szklany Tron, "Oddam Ci Słońce", "Światło (...)" i "Zanim się pojawiłeś". "Cień wiatru" czytałam i uwielbiam :) A "W Śnieżną Noc" kompletnie mi nie pasuje - to bardzo przyjemna lektura!

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. "Światło, którego nie widać" to jeden z moich planów czytelniczych na 2016 rok. Na blogach krąży wiele pozytywnych opinii, więc mam nadzieję, że i ja będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  10. Och Cień wiatru - kocham! Ale czytałam juz dawno temu i niewiele pamiętam, koniecznie w tym roku musze sobie odświeżyć tę historię i od razu sięgnać po kolejne tomy z serii Cmentarza zapomnianych książek ;)
    Również nie znoszę Jeźdżca miedzianego, o ile mogę oceniac ksiażkę nie przeczytawszy jej do końca, nie dałam rady po prostu, zaczęłam a potem przejżałam co jest w środku i dałam sobie spokój zwlaszcza że to taka cegła, więc męczyłabym się tylko, i widzę że dobrze zrobiłam darując sobie tę historię :D:D
    Uwielbiam Greena za GNW, Papierowe miasta i Alaskę ale odkąd przeczytałam 19xK mam do niego jakiś taki uraz, ta ksiąza tak strasznie mi sie nie podobała, wręcz obrzydziła mi jego twórczość, a za W śnieżną noc jakoś nie potrafię się zabrać od momentu kiedy ta ksiązka wgl została wydana więc chyba ja sobie daruję zwłaszcza że i Twoja ocena jest negatywna ;>
    "przeciętna historia, z rozhisteryzowaną główną bohaterką i mdłym romansem, a także bohaterem, który miał być niegrzecznym chłopcem, ale... nie wyszło. " - zgadzam się ! czytałam tylko 1 tom mary i więcej nie zamierzam, zdenerwowałam się tylko, pamiętam że tak czekałam na premierę tej książki i tak podobała mi się okładka i wgl myślałam że to będzie cudowna lektura a tu.. lipa :X
    te ksiązki które wymieniłaś w najlepszych z 2015 postaram się bliżej poznać, może i mnie one zachwycą równie bardzo jak ciebie ;) :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. matko! PRZEJRZAŁAM powinno byc. nie mam pojęcia jak mogłam zrobić taki błąd, wstyd :O

      Usuń
  11. Nic z Twoich najlepszych książek nie czytałam, więc nie mogę się wypowiedzieć, ale według mnie "Zac i Mia" wcale nie była taka zła ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powieść Jodi Picoult muszę poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam „Cień wiatru”, „Światło, którego nie widać” i „Dziedzictwo ognia”, to najlepsze wśród najlepszych książek, które przeczytałam :D Po inne wymienione przez Ciebie książki mam zamiar sięgnąć, a „Piętnaście pierwszych żywotów Harry'ego Augusta” już czeka na półce :) Szkoda, że Mara Dyer Ci się nie spodobała, ja mam całkiem inne odczucia wobec niej. Powodzenia w 2016! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dziwię się Maas i Nelson na liście najlepszych, ale po zachwytach nad "Jeźdźcem miedzianym" nie spodziewałam się, że ktokolwiek uzna go za najgorszą książkę minionego roku. Sama nie czytałam, więc nie skomentuję, niemniej mnie zaskoczyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szklany Tron jest wszędzie chwalony, a ja do autorki mam spory dystans, mimo, że nic od niej jeszcze nie przeczytałam... może powinnam? Ale szczerze mówiąc, mam po prostu za dużo swoich mistrzów fantasy na liście do przeczytania ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Zanim się pojawiłeś mam na swojej półce od października i jakoś nie mogę się za nią zabrać. W śnieżną noc zalega w moim pokoju już przeszło ponad rok i jakoś mnie do niej nie ciągnie...
    Cień wiatru, jak i całą serię, mam na uwadzę i koniecznie muszę ją kupić! Czuję, że będzie to coś pięknego.
    Spóźnione wyznania chyba przeczytam, skoro u Ciebie mają taką wysoką ocenę. Zobaczymy. :)
    Pozdrawiam!

    www.wachajac-ksiazki.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Pokochałam "Oddam ci słońce" oraz "Zanim się pojawiłeś", dlatego zaczęłam sprawdzać pozostałe lektury, które ci się spodobały.
    Kurczę, miałam wysokie oczekiwania co do "Mara Dyer. Przemiana", zwłaszcza, że tylko osób polecą tę powieść. No cóż, przeczytać i tak przeczytam, ale podejdę do niej z dystansem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, to coś czuję, że po te szczególnie wysoko oceniane muszę sięgnąć, natomiast z najgorszych czytałam "Jeźdźca Miedzianego" i może nie oceniam go tak surowo jak Ty, ale jednak faktycznie można było skrócić ta historię i byłaby dużo lepsza :P

    OdpowiedzUsuń

Dzień dobry (czy też dobry wieczór) drogi książkoholiku!
Każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz to dla mnie ogromna dawka motywacji. Chętnie poczytam o Twoich przemyśleniach względem omawianej pozycji, postu, odpowiem na nurtujące Cię pytania, postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, by Ci pomóc!
Koniecznie pozostaw również link do swojej działalności internetowej.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia