niedziela, 17 stycznia 2016

IMPERIUM OGNIA - SABAA TAHIR

  Światowy bestseller, nie musiał długo czekać, na to by zostać przetłumaczony na nasz język. W natłoku książek, w swym gatunku dzieło pani Tahir wiedzie prym, wyraźne wyróżniając się na tle pozostałych. Tyle możemy wnioskować z wrażeń reszty świata. Jak jest naprawdę?

Życie składa się z wielu momentów, które nic nie znaczą. A potem któregoś dnia nadchodzi chwila, która wpływa na wszystkie dalsze wydarzenia.

  Pewnego dnia świat Lai się rozpada. Jej dziadkowie zostają zamordowani, brat aresztowany, a ona sama musi uciekać, by przeżyć, zostawiając tym samym wszystko co kiedyś znała i kochała. By odzyskać ostatniego, żywego członka swojej rodziny dziewczyna wstępuje w szeregi grupy rebeliantów i bierze udział w misji, której niebezpieczeństwo jest większe niż mogła kiedykolwiek przypuszczać.
 Elias jest uczniem Akademii; miejsca, które szkoli najbardziej bezwzględnych żołnierzy Imperium.  Jest jednym z najlepiej rokujących studentów instytucji, jednak posiada coś co wyróżnia go na tle pozostałych. Coś czego nigdy nie powinien w sobie pielęgnować -  wątpliwości, które coraz mocniej zakorzeniają się w jego sercu. 
 W świecie, w którym srogi podział, brutalność, ciągła niepewność oraz walka o każdy kolejny dzień  jest na początku dziennym, spotykają się dwa światy;  Laia i Elias. Od tego momentu nic nie będzie już takie same. 

 Od momentu, w którym usłyszałam o tej książce, w zagranicznych, książkowych zapowiedziach wiedziałam, że zrobię wiele by móc ją przeczytać. Piękna okładka, inspirowany starożytnym Rzymem świat, walka o wolność, czyli podsumowując - obiecujący debiut młodej pisarki, który ma szanse wznieść się ponad inne książki z gatunku. Sabaa Tahir w swej powieści ukazała nam dwa światy, ich przedstawicieli oraz jeden cel, który przyświeca im obojgu. Wszystko to osadzone zostało w świecie inspirowanym jedną z największych, ludzkich cywilizacji jaką nosił ten świat. W starożytnym Rzymie. Jako wielbiciel historii, szczególnie tej związanej z tą właśnie cywilizacją i innymi w tym okresie istniejącymi, nie mogłam sobie wyobrazić lepszego świata, w którym mogłaby dziać się akcja książki. 

 Miałam dość wysokie wymagania co do tej książki, które mimowolnie wykształciły się w trakcie czytania coraz to bardziej pozytywnych recenzji, zarówno zagranicznych, jak i powoli pojawiających się polskich. Czy więc książka je spełniła? Myślę, że tak, lecz nie do końca... Patrząc na lekturę bardziej ogólnikowo - książka ta podobała mi się; spędziłam przy niej miło czas. Nie mam również co do niej wielu zastrzeżeń. Była miłym, nieco przewidywalnym oderwaniem od rzeczywistości, które wciągało niemal od pierwszej kartki. Nie uważam jej jednak za wyjątkowej. Była naprawdę dobra, nie zrozumcie mnie źle! Wyróżniała się pod paroma względami, lecz pod innymi podążała za dawno utartymi schematami, których jednak niekiedy nie da się uniknąć. Patrzę na tę książkę, jako na naprawdę udany debiut, choć zdarzało mi się czytać lepsze.

 Bardzo podobał mi się odchodzący od schematu świat, w którym akcję umiejscowiła autorka. Idealnie wpasowuje się on w moje gusta. Jednak jak sądzę, jego inność ujmie nie jedną zarówno zainteresowaną jak i nie, historią osobę. Bohaterom również nie mogą niczego ująć, szczególnie głównym. Laia jest postacią, o której chce się czytać. Jej przemiana jej uważnie rozprowadzona po kartach powieści. Widzimy jak z nie dotkniętej przez zło świata dziewczyny staje się walczącą o to co kocha, młodą kobietą. Młoda, waleczna inteligentna. O to chodzi! Eliasa również polubiłam. Jego inność, narastające wątpliwości przyciągały czytelnika, rodząc w jego umyśle pytania odnośnie decyzji bohatera. Co zrobi? Jak postąpi? Co wybierze? 
Bohaterowie poboczni oraz relacje pomiędzy nimi były poprawne, nieco schematyczne, lecz nie w irytujący, proszące o pomstę do nieba sposób. Poprowadzenie relacji między nimi nie było przyśpieszone, co często może powodować niesmak na twarzach czytelników. Były osoby złe, osoby dobre i te mające w sobie obie potencjalności, których kierunek rozwoju poznajmy zapewne w drugiej części. 

 Styl autorki był naprawdę dobry. Sposób podzielenia narracji, pozwalał na lepsze poznanie świata, bohaterów i rządzących ich umysłami oraz sercami myśli, a także emocji. Myślę, że w książkach rozłożenie historii na dwoje,  jest zawsze bardzo dobrym rozwiązaniem. Możliwość ujrzenia wydarzeń, z niekiedy dwóch perspektyw pozwala zrozumieć więcej, niż pozwala na to nawet relacja nawet najbardziej przenikliwego bohatera!

 Niewątpliwe oczekuję na tom kolejny. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się losy obojga bohaterów, czy odpowiedzi na powstałe w mojej głowie pytania zostaną ujawnione? Mam nadzieję, że autorka ukaże się w drugiej części z jeszcze lepszej strony. Będzie nas zaskakiwać, bardziej spoi ze sobą świat ludzi i tajemnych kreatur, które w mojej opinii wydawały się być jedynie dodatkiem do świata, nie jego elementem.

Są dwa rodzaje przewinień [...] Te, które ciągną cię na dno i czynią bezużytecznym, oraz te, które pobudzają do działania. Niech twoje winy dadzą ci energię. Niech przypomną ci, kim chcesz być. Wyznacz sobie granice. I nigdy więcej ich nie przekraczaj. Masz duszę. Jest poraniona, ale jest. Nie pozwól jej sobie odebrać, Eliasie.

 Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego spotkania. Polecam Wam również się na nie wybrać - wyjść na przeciw Lai i Eliasowi. Poznacie pełen intryg, niepewności oraz brutalności świat i  wtedy sami postanowicie czy pozostać w nim na dłużej.

★★★★★★★☆☆☆

19 komentarzy:

  1. Pomimo, że ta książka jest tak popularna na blogach i niemal wszyscy ją zachwalają, nie sądzę, bym po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam ją po zakończeniu sesji, od zbyt dawna już spogląda na mnie z półki :P Mam nadzieję, że spędzę przy niej miło czas.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I takie książki ludzie powinni pisać! Bohaterowie: CUD MIÓD! Świat: CUD MIÓD! Ogółem: CUD MIÓD! Saaba Tahir się spisała, nie można powiedzieć. Oczywiście, jak w każdej książce były momenty, no niezbyt fajny, irytujące lub rozdzierające serducho. Będę polecać każdemu, kto szuka dobrej fantastyki!
    Buziaki, Idalia :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już kilka dobrych opinii na temat tej książki i od tego czasu mam ją na oku. Wprawdzie nie planuję zakupów, ale może uda mi się ją znaleźć w bibliotece?

    Pozdrawiam :)
    przygody-mola-ksiazkowego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj, jeśli jednak byłabyś zainteresowana zakupem znajdziesz tę książkę za 15 złotych! :) Jeśli nie, życzę udanych łowów bibliotecznych!
      http://muza.com.pl/fantastyka/2182-ember-in-the-ashes-imperium-ognia-9788328701199.html

      Usuń
  5. Powieść posiadam, ale jeszcze jej nie przeczytałam. Musi odczekać swoje XD
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    moment-for-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten Starożytny Rzym totalnie mnie do niej przekonał. Mam już swój egzemplarz, więc sięgnę po "Imperium ognia" już niedługo :) Oby było tak dobrze, jak piszesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji chciałam Cię poinformować, iż nominowałam Twojego bloga do pewnego cudownego TAG'u :) Więcej info znajdziesz tu:
      http://ksiazkowniaa.blogspot.com/2016/01/the-new-years-resolutions-book-tag.html

      Usuń
    2. Z chęcią go wykonam :)
      Dziękuję bardzo za nominowanie!

      Usuń
  7. A ja słyszę o tej książce dopiero pierwszy raz. Trochę się waham z jej przeczytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna pozytywna recenzja tej ksiazki , co prawda zdecydowanie chlodniejsza niz te ktore moglam przeczytac ale takze zachęcająca ;) mysle ze dam tej historii szanse . bardzo lubie kiedy narracja w powiesci jest podzielona miedzy glownych bohaterow :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszyscy tak zachwalają, a mnie jakoś nie ciągnie do lektury tej książki. Może kiedyś się skuszę.

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. To jedna z moich ulubionych książek poprzedniego roku :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze dużo zależy od naszego nastawienia, ja ten tom pokochałam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Debiutanci zazwyczaj podążają utartymi schematmi, i nie dziwię się. Przecież milionom się podobało, więc tym razem będzie podobnie. Ale co byśmy zrobili bez tych schematów? Niewiele.
    Mam tą pozycję na półce, więc muszę ją jak najszybciej przeczytać. Jestem mega podekscytowana lekturą i już nie mogę się doczekać!
    Pozdrawiam!

    www.wachajac-ksiazki.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie ta książka była cudowna. Po prostu genialna i nareszcie podobało mi się zakończenie jakiejś książki! :D Poza tym ja nie widzę schematów. Owszem niby konkurencja i kto wygra ten najlepszy.. :D No ale denerwuje mnie strasznie gdy każdy wszystkie książki potrafi przyrównać do "Zmierzchu", "Igrzysk" "Harrego" już nie mogę o tym słuchać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o tzw. trójkąty miłosne. Poza tym, jak wspomniałam nie mam nic przeciwko schematom, ponieważ dopatrzeć się ich można wszędzie, a dla autora ich uniknięcie jest niemal niemożliwe :)

      Usuń
  14. Jestem właśnie w trakcie czytania tej książki i coraz bardziej się do niej przekonuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dzień dobry (czy też dobry wieczór) drogi książkoholiku!
Każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz to dla mnie ogromna dawka motywacji. Chętnie poczytam o Twoich przemyśleniach względem omawianej pozycji, postu, odpowiem na nurtujące Cię pytania, postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, by Ci pomóc!
Koniecznie pozostaw również link do swojej działalności internetowej.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia