Prawo Mojżesza - Amy Harmon

9/01/2016 5 Comments A+ a-

 Napis na okładce dzieła Amy Harmon sugeruje czytelnikowi, by ten zaopatrzył się w pudełko chusteczek, wodoodporny tusz w przypadku płci pięknej oraz nastawienie, będące gotowością na wszechogarniający smutek, mogący być efektem ubocznym lektury tej pozycji. Happy end - w moim odczuciu często przerysowany, nierealny twór występujący w historiach miłosnych; wymysł nawet nie stojący obok realnego życia. Nie lubię tego rodzaju zakończeń, gdyż wszystkie są z zasady takie same. Traci na nich nawet sama historia, jej przewidywalność oraz sposób w jaki zostanie odebrana, a także zapamiętana przez czytelnika. Widząc więc napis na okładce przekonujący mnie, iż historia ta nie zakończy się szczęśliwie, czy też cukierkowo, sięgnęłam po nią z rosnącym zainteresowaniem. Czy dzieło Amy Harmon było tak smutne i wzruszające jak obiecywano?

Mojżesz jest pęknięty. Jest dzieckiem cracku. Jest dziwny, niepokojący, niebezpieczny - tak mówią inni. Maluje tam gdzie nie powinien, zna sekrety, echa przeszłości, które nosi w sobie niczym własne „ja”. Jako niemowlę został znaleziony w koszu na pranie w pralni Quick Wash. Był na ustach wszystkich; martwa matka narkomanka, czarnoskóre, porzucone dziecko. Ludzie zdefiniowali go, nim sam dał im ku temu powód.
 Georgia jest małomiasteczkowa. Kocha konie, rodzinną farmę. Gdy tylko Mojżesz pojawia się w jej życiu, dziewczyną zaczynają targać różnorakie emocje. Nie niepokoi jej, nie odrzuca, wręcz przeciwnie - pragnie znaleźć się bliżej, dowiedzieć jak najwięcej o pękniętym chłopcu. Ich relacja dostarczy obojgu wiele, również cierpienia...

(...) normalność była dla mnie czymś tak obcym, że nawet nie wiedziałem, gdzie jej szukać.
 Mam wielki problem z tą książką. Nie potrafię sprawiedliwie jej ocenić. Dzieło Amy Harmon według mnie dzieli się na dwie części, lecz nie na „przed” i „po” jak to miała w zamyśle autorka, lecz na  beznadziejny początek oraz na niezwykle wartościową drugą połowę. Pierwsza część książki była typową, schematyczną oraz irytującą opowieścią o odrzuconym, przystojnym, pełnym tajemnic chłopaku oraz dziewczynie, która mimo ostrzeżeń próbuje się do niego zbliżyć. Niby przypadkiem, wielokrotnie na siebie wpadali, główna bohaterka swoją namolnością potrafiła wyprowadzić z równowagi, natomiast schemat schematem schemat poganiał. Miałam ochotę porzucić lekturę tej pozycji już po pierwszych dwudziestu stronach.
Mimo wszystko jednak, zawsze kończę rozpoczęte książki, więc usiadłam, wzięłam kilka głębokich oddechów oraz kontynuowałam czytanie, nie licząc na cuda.

 Ale cud nastąpił i to nie byle jaki. Ponieważ infantylna historia uczucia dwójki nastolatków, zmieniła się w dojrzałą opowieść o bólu, stracie, śmierci oraz prób na jakie wystawiona jest miłość. W drugiej części bohaterowie stali się wyraziści, historia nabrała realności, natomiast lektura, stała się emocjonująca oraz niezwykle wciągająca. Ta książka to dla mnie dwie osobne historie, dwa kompletnie skrajne światy. Jedyne co je łączy to zasługujący na uwagę styl pisania autorki. Niebo i ziemia, woda i ogień, Słowacki oraz Mickiewicz. Mimo wszystko uważam, że warto było przejść część pierwszą, by poznać piękną opowieść zawartą w drugiej. Gdyż to właśnie ta historia zasługuje na pochlebne, tak częste w internecie opinie.

Otrzesz łzy po krótkim łkaniu, ciesząc się, że na szczęści to tylko opowieść. Co najważniejsze, nie Twoja. Ale ja nie mam tego komfortu. Bo to jest moja opowieść. A ja nie byłam na nią przygotowana.
 Przyczyna - skutek. Druga część nie miałaby racji bytu bez pierwszej. Bez początku. Bez odwołań. Bez genezy znajomości Mojżesza i Georgi. Mimo wszystko jednak występowanie pierwszej części burzy mój odbiór tej pozycji. Historia w niej zawarta to z pozoru zwyczajny romans, jakich wiele, lecz później... przenosimy się w czasie i stajemy naprzeciw przepełnionej bólem historii, która dogłębnie nas porusza. W ostatecznym rozrachunku mogę zdecydowanie stwierdzić, że jestem zwolenniczką tej historii. Mimo irytującego zachowania głównej bohaterki, skupianiu się jedynie na fizycznym aspekcie miłości, bycia niezwykle natrętnym oraz schematów, którym było w pierwszej połowie na pęczki, druga dostarczyła mi tylu wrażeń, że poniekąd przesłania wszelkie dostrzegane wcześniej niedoskonałości. Druga połowa bowiem przedstawiła mi bohaterów z innych stron, które mnie do nich przekonały, pokazała smutną, przepełnioną emocjami historię oraz wyeksponowała niezwykle bogaty oraz przyjemny styl pisania Amy Harmon.

 Historia ta nie jest jednak jedynie opowiastką o różnych odcieniach miłości. Mówi również o byciu innym, zmaganiu się z odrzuceniem, stracie, wieczności oraz śmierci, która pozostawia ślady. Ma w sobie mroczną zagadkę, która niemal niedostrzegalnie ewoluuje w trakcie lektury, by w ostatnich rozdziałach zaskoczyć nas swą tajemnicą. Coś bardzo subtelnego, podchodzącego delikatnie pod wątek kryminalny. Oplata główne wątki, czając się gdzieś z boku, choć oddziałuje na fabułę w znaczący sposób. Jestem zadowolona z rozwinięcia poszczególnych wątków. Zarówno tego skupiającego się wokół relacji głównych bohaterów, jak i chociażby wątku tajemniczych zniknięć młodych kobiet na przestrzeni lat.

Tato mówił, że konie odzwierciedlają energię otaczających je ludzi. Jeśli jesteś przerażony, koń będzie się ciebie bał. Jeśli wątpisz w siebie, wykorzysta cię. Jeśli nie ufasz samemu sobie, on też ci nie zaufa. One są wykrywaczami kłamstw.
 Mojżesz z początku książki był typowym męskim bohaterem powieści z gatunku New Adult, który ostatnimi czasy podbija światowe rynki - tajemniczy, niebezpieczny, odrzucony przez społeczeństwo, nieziemsko przystojny z sekretem, który może zmienić wszystko. Historia wszystkim znana. Jednak w trakcie lektury zaczęłam odkrywać, że bohater ten z pozoru schematyczny, zyskuje na wielowymiarowości oraz decyzjach, które podejmuje. Jego wątek, dość istotny w kontekście całej historii, wychodzi poza ramy realizmu, jednak w żaden sposób nie ujmując przy tym całej historii. Występowanie jego nadnaturalnego daru nie jest czymś co zaburza całość, czy też wydaje się nie na miejscu, wręcz przeciwnie - to element krajobrazu, który idealnie się w niego wpasowuje, dodając mu atrakcyjności.

 Co do Georgii jej nachalność względem głównego bohatera, skupianie się na fizyczności, nawet w najbardziej absurdalnych sytuacjach nie zaskarbiło sobie mojej sympatii, choć przypuszczam, iż ukazanie jej w ten sposób miało pewien cel. Miało ukazać kontrast między Georią przed, a Georgią po. Mimo tego wniosku, bohaterka niesłychanie mnie irytowała. Jednak w późniejszym etapie lektury, tak jak zresztą Mojżesz, zyskała ona moją sympatię. Na jej przykładzie zdecydowanie bardziej widać upływ czasu. Dojrzałość jaką dzięki życiowym doświadczeniom pozyskała. Również relacja między głównymi bohaterami stała się realniejsza, bardziej przemyślana.

Kiedy śnimy, nie wiemy o tym, że śnimy. W snach mamy normalne ciała i możemy dotykać, całować, biegać i odczuwać. Nasze myśli w jakiś sposób kreują rzeczywistość.
 Dzieło Amy Harmon zawiera wiele, życiowych cytatów, które zapadają w pamięć. Sama książka  jest napisana niezwykle płynnym oraz przyjemnym językiem, który sprawia, że lektura przebiega bardzo szybko. Krótkie rozdziały również nadają opowieści dynamiczności. Książka przedstawia czytelnikowi skrawek, nieprzerysowanego ludzkiego życia, naznaczonego bólem, cierpieniem, niespełnioną miłością oraz przeszłością, z którą niekiedy ciężko jest nam żyć. Ta historia porusza w człowieku wiele stron, ponieważ mimo jednego, wykraczającego poza realizm wątku ta historia jest do bólu prawdziwa. Zżywamy się z bohaterami i razem z nimi kroczymy naprzeciw cierpieniu, prawdzie oraz uczuciu, które dało początek serii, nie zawsze wzniosłych zdarzeń.

 Mimo początkowej niechęci, książka ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie jest tak schematyczna, na jaką się zapowiadała. Jednak moim zdaniem, wchodząc w dyskusję z napisem na okładce - to historia jest smutna, nie samo zakończenie. Uważam jednak, że to sama opowieść pozostawia w czytelniku nutkę melancholii, podczas gdy zakończenie niesie nadzieję, którą nie raz na kartach tej powieści odbierano. Wszystko zostało rozwiązane w sposób idealny - nie przerysowane, zbytnio szablonowe czy też przewidywalne. Na pewno nie jest to książka wybitna, lecz niewątpliwie dająca do myślenia. Warto po nią sięgnąć, nie zniechęcać się pierwszymi 150 stronami i zgłębić historię Mojżesza oraz Georgi. To pozycja, w której w trakcie lektury widać nie tylko dojrzewanie głównych bohaterów, lecz również pióra autorki, jej daru kreacji oraz opowiadania historii.

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Editio!
★★★★★★☆☆☆☆

Jestem przeciętną nastolatką o nieprzeciętnej wyobraźni i biblioteczce. Uwielbiam wyzwania, godziny spędzone na czytaniu, poznawaniu nowych światów, zakochiwaniu się od nowa i od nowa w bohaterach danego utworu. Wręcz żyje i oddycham słowami.

5 komentarze

Write komentarze
Dominika Br
AUTHOR
1 września 2016 13:30 delete

Czytałam o niej różne opinie, zarówno bardzo pozytywne, jak i bardzo negatywne. Twoja jest jedną z bardziej wyważonych ;) Na książkę mam chrapkę, choć biorę pod uwagę, że niestety może mi się nie spodobać ;)
Zapraszam do mnie!

Reply
avatar
2 września 2016 16:03 delete

Książka w ostatecznym rozrachunku zrobiła na mnie wrażenie, jednak nawet bez pierwszej części nie otrzymałaby ona ode mnie oceny powyżej ośmiu. Trochę dziwi mnie taki zachwyt tak tą pozycją, zważywszy na jej gatunek oraz treść.

Reply
avatar
KKate
AUTHOR
3 września 2016 01:20 delete

Dość głośno o tej pozycji w ostatnim czasie. Sama waham się czy w końcu zakupić książkę, czy jednak sobie darować. Opinie są różne, jedne zachęcające a inne to dość spora krytyka. Ciekawe.. Jak przyjdzie kiedyś większa ochota to może wybiorę się po nią do księgarni :)

Reply
avatar
9 września 2016 22:48 delete

No nie! Ta książka mnie prześladuje...
Niestety po nią nie sięgnę. Imię Mojżesz jest takie...
Pozdrawiam serdecznie
http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

Reply
avatar
10 września 2016 13:32 delete

Nie wiedziałam, że imiona bohaterów danej książki definiują jej poziom :)

Reply
avatar

Witaj! Podziel się ze mną swoją opinią na temat recenzowanej książki, opowiedz mi o przeczytanych przez Ciebie książkach o zabawnych wydarzeniach z życia wziętych! :)