poniedziałek, 22 sierpnia 2016

25 książkowych faktów o mnie!

 Zainspirowana popularnymi, ostatnimi czasy filmikami na booktubie, dotyczącymi dwudziestu pięciu faktów, na temat danej osoby, postanowiłam postawić sobie wyzwanie oraz przekonać się jak wiele informacji na temat mojego czytelniczego życia mogę Wam przekazać. Myślę, że ten post pozwoli przyjrzeć mi się nieco lepiej oraz sprawdzić, co nas łączy a co różni! Zapraszam serdecznie do lektury oraz wypowiedzi w komentarzu!

1. Nie korzystam z bibliotek. Niewyobrażalna jest dla mnie konieczność oddania przeczytanej przeze mnie książki w ręce kolejnego czytelnika, szczególnie jeśli pozycja była świetna, a ja mam świadomość, że nie będę mogła postawić jej na swojej półce.

2. Kiedyś byłam bardzo pedantyczna względem książek; każde zagięcie było dla mnie zbrodnią. Aktualnie lubię widzieć, że dana książka była czytana, natomiast mankamenty fizyczne nie przeszkadzają mi tak jak niegdyś - są mi wręcz obojętne.

3. W książkach najbardziej przeszkadzają mi śnieżnobiałe strony oraz marginesy na pół strony, które są moim zdaniem marnotrawstwem papieru. 

4. Uwielbiam sagi rodzinne, szczególnie te, w których losy poszczególnych członków familii opowiadane są na tle ważnych wydarzeń historycznych. Dwudziesty wiek; I, II wojna światowa oraz dzieje ZSRR - to moje ulubione zagadnienia.

5. Moim ulubionym klasykiem jest „Portret Doriana Graya”, natomiast znienawidzonym „Buszujący w zbożu”.

6. Gdy, wiem, że dana książka nie będzie mi już w żaden sposób służyła chętnie ją wymieniam, sprzedaję bądź oddaję do biblioteki.

7. Wiele czytano mi w dzieciństwie, jednak w podstawówce wolałam do wieczora szaleć ze znajomymi na dworze, niżeli zagłębić się samodzielnie w jakąś lekturę. Dopiero w szóstej klasie, gdy dziadkowie przywieźli mi z wyjazdu pierwszą część znanej serii Stephanie Meyer, ponownie odkryłam piękno czytania. 

8. Mam dość osobliwą manierę, która polega na tym, że gdy zdarza mi się wieczorami dojść niemal do zakończenia książki, odkładam ją oraz zajmuję się czymś zupełnie innym. Kilka ostatnich rozdziałów zawsze zostawiam sobie na poranki. Lubię przed zaśnięciem wyobrażać sobie własne, alternatywne możliwości kresu, czytanej przeze mnie książki; rano konfrontuje je z rzeczywistością.

9. Często zdarza się tak, że książki, które chcę przeczytać wyszły już z obiegu. Mimo, że żadna księgarnia oraz strona internetowa nie posiadają na stanie tej pozycji, potrafię przekopać internet i zwyczajnie je odnaleźć - często są to ostatnie, oddane do (także internetowych) antykwariatów sztuki, które za śmieszne grosze kupuję niemal w stanie idealnym, bądź bardzo dobrym.

10. Nigdy nie kupiłam książki po cenie okładkowej. 

11. Do Empiku chodzę tylko po to, by przyjrzeć się z bliska książkom, przeczytać pierwszą stronę upragnionej pozycji, bądź zwyczajnie poszukać, mogących mnie zainteresować pozycji. Nie kupuję tam książek.

12. Nie umiem przerwać czytania w środku strony. Zawsze muszę dojść do zakończenia rozdziału, bądź wydzielonej w nim części.

13. Ilekroć widzę w komunikacji miejskiej, bądź na ulicy osobę czytającą, nieźle się gimnastykuję by móc dostrzec tytuł książki, co swoją drogą musi zabawnie wyglądać. 

14. Przekonałam moją przyjaciółkę do czytania. Była ona w gimnazjum zdecydowaną przeciwniczką tej formy spędzania czasu, jednak z mojego polecenia, przełamała się oraz zaczęła czytać trylogię Suzanne Collins, która stała się początkiem jej miłości do słowa pisanego. Okazało się zresztą, że mamy identyczny gust do książek.

15. Uwielbiam oglądać polski booktube - robię to niemal nałogowo. Moimi ulubionymi booktuberami są: Maja K., Book Reviews by Anita, Aliska Czyta, totallbooknerd 7, P42, Laura Lee, Abigail Jailette oraz Bookocholic 21. Zagraniczny również śledzę.

16. Rzadko kiedy książka wydaje mi się nudna. Rozległe opisy, opasłe, wielostronicowe tomiszcza napisane pięknym, wyjątkowym językiem, opisywanie zwyczajnej rzeczywistości to coś w czym bezproblemowo się odnajduję. W książce nie musi się wiele dziać, by mogła mi się spodobać.

17. Nawet jeśli książka jest okropna i tak czuję się zobowiązana do doczytania do końca, ponieważ nie uważam, bym mogła wyrazić swoją opinię o pozycji,
 której nie poznałam od deski do deski.

18. Rzadko miewam kaca książkowego, 
jednak gdy się pojawia, ciężko 
jest mi się z niego wyrwać.

19. Najbardziej znienawidzonymi przeze mnie książkami są „Jeździec miedziany” oraz „Buszujący w zbożu”. Nie rozumiem fenomenu żadnej z nich. 

20. Lubię gdy książki mnie szokują, bądź nie kończą się szczęśliwie. Te pierwsze nie pozwalają mi się od siebie oderwać, a drugie są bardziej realistyczne oraz na długo nie dają o sobie zapomnieć.

21. Przez zakupem danej pozycji robię rozległy rekonesans. Czytam recenzje, wyszukuję słów krytyki, czytam o autorze oraz odbiorze książki również za granicą. 

22. Książki są jednymi z nielicznych rzeczy, na które nie szkoda mi pieniędzy. Nie chodzi mi tutaj oto, że kupuję ich dziesięć, czy dwadzieścia na miesiąc. Kupując książkę, nie mam poczucia, że zmarnowałam wydane pieniądze. Kupiłam historię, nie rzecz, czy ubranie. Dobra opowieść zostanie ze mną na zawsze, kolejna para butów, czy nowa obudowa na telefon nie są czymś koniecznym oraz trwałym. 

23. Często gdy oglądam film, dowiaduję się po jego seansie, że powstał na podstawie książki. Jeśli był w moich oczach genialny, a historia warta głębszego poznania wynajduję powieść, wiedząc, że muszę ją przeczytać. 
Nie przeszkadza mi wtedy fakt, że znam zakończenie.

24. Co nieco dziwne, zważywszy na poprzedni punkt, nienawidzę spoilerów. Nie rozumiem ludzi, którzy bezpodstawnie rozsiewają je w internecie, bądź wiedząc, że lektura danej książki jest przed tobą ni stąd ni zowąd mówią, że TEN zginie, a TAMTA wyjedzie, bądź okaże się mordercą.

25. Nie mam jednaj ulubionej książki. Wybranie jednego tytułu jest dla mnie niewyobrażalne. Miejsce w moim sercu oraz myślach odnalazły: „Tajemna historia” - Donnyt Tartt, „Ścieżki północy” - Richarda Flanagana, „Ósme życie” - Nino Haratischwili, „Portret Doriana Graya” - Oscara Wilde'a, „Spóźnione wyznania” - Johna Boyna oraz „Światło, którego nie widać” - Anthony'ego Doerra.

___________________
A jak to jest z Wami? Macie jakieś ciekawe zwyczaje, czy też wyjątkowe fakty? 

13 komentarzy:

  1. Hmmm... mnie też nie przeszkadzają ślady użytkowania w książkach :) Nigdy nie rozumiałam o co jest tyle szumu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie przed chwilą skończyłam czytać "Portret Doriana Graya". Bardzo mi się podobała, a zakończenie było fenomenalne!
    "Jeździec miedziany" przypadł mi do gustu - oczywiście nie uznałabym jej za arcydzieło, ale dobrze mi się ją czytało - oprócz 100 stron sielanki bohaterów, które były niepotrzebne i bezsensowne.
    Też nigdy nie kupiłam książki po cenie okładkowej :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100? To nie było prawie 200? Miałam ochotę czytając te fragmenty pominąć je i przejść dalej ponieważ ich stosunki odbywały się średnio co dwie strony, natomiast rzadkie wydarzenia pomiędzy nie wnosiły niczego do fabuły.

      Dzieło Oscara Wilde'a to niesamowita książka. Ma się wrażenie, że równie dobrze mógł je napisać współczesny pisarz. A jak interpretujesz zakończenie? Jestem bardzo ciekawa, gdyż sama mam dwie teorie :)

      Usuń
  3. Ja za to kocham biblioteki, to że każda książka ma swoją historię, że gościła w domach wielu ludzi :) Im bardziej "stara" i używana, tym bardziej ją kocham :D Ja też odwiedzam Empik w celu przyglądania się książkom, jednak nigdy tam nie kupuję :) Muszę w końcu przeczytać "Portret Doriana Graya", co prawda oglądałam już film, ale bardzo chcę poznać tę historię w wersji książkowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pierw obejrzałam film, jednak w żaden sposób nie ujęło to mojemu odbiorowi książki :) Mam nadzieję, że Ci się spodoba!

      Usuń
  4. A ja tam z biblioteki korzystam :D I to bardzo ją uwielbiam xD
    Co do przekonania do czytania... też zmieniłam nastawienie kilku osób w gimnazjum :D
    Z punktem 17. niestety się zgadzam, chociażby z "Podniebnym lotem" XD
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również uwielbiam oglądać wymienionych przez Ciebie booktuberów <3 Do tego jeszcze bardzo lubię Olgę z Wielkiego Buka i Daniela ze Strefy Czytacza. Koniecznie ich sprawdź bo robią rewelacyjne filmiki :D
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądam, oglądam i lubię, jednak gdybym miałam wymienić wszystkich, wszystkich to chyba by mi miejsca nie starczyło :D

      Usuń
  6. Też zawsze czytam książkę do końca, chociaż zdarza się, że niemiłosiernie się przy tym męczę :D
    Nie lubię białych do przesady stron, za to kocham biblioteki ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie jestem nadmierną fanką "Jeźdźca Miedzianego". Poza tym co mi się spodobało w Twoich faktach to skłonienie przyjaciółki do czytania :D Zarażanie czytaniem daje mega satysfakcję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie czytać w wannie. 😂 Też uwielbiam polskiego booktuba.
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie czytać w wannie. 😂 Też uwielbiam polskiego booktuba.
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też zawsze muszę doczytać książkę do końca rozdziału, żeby móc ją odstawić na półkę ;d I również mam tak, że prawie każda książka potrafi mnie zainteresować (przynajmniej na początku). Uwielbiam wziąć czasami do ręki bardziej ambitny tytuł, który trzeba kartkować powoli, żeby całkowicie zrozumieć treść i ją sobie przyswoić. W zasadzie prawie każdy z napisanych przez Ciebie faktów jest też o mnie xD Widzę, że znalazłam siostrę! :D

    + Bardzo przyjemny blog, będę tu zaglądać :*

    OdpowiedzUsuń

Dzień dobry (czy też dobry wieczór) drogi książkoholiku!
Każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz to dla mnie ogromna dawka motywacji. Chętnie poczytam o Twoich przemyśleniach względem omawianej pozycji, postu, odpowiem na nurtujące Cię pytania, postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, by Ci pomóc!
Koniecznie pozostaw również link do swojej działalności internetowej.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia