Czerwona Królowa - Victoria Aveyard

3/08/2015 6 Comments A+ a-

 Victoria Aveyard skończyła prace nad Czerwoną Królową w wieku dwudziestu czterech lat. Tu po raz pierwszy, ponad tydzień temu czytając tę informację miałam ochotę wstać i głęboko się jej pokłonić. Od tego czasu zmieniła się jedna rzecz, w zasadzie dwie.
Po pierwsze przeczytałam tę książkę i poznałam Mare Molly Barrow jak głosi krwistoczerwony napis z tyłu książki, po drugie, zdałam sobie z czegoś sprawę... powinnam pokłonić się jeszcze raz.

„Bogowie nadal nami rządzą. Przybyli z gwiazd. I nie są już łagodni.”

 Mare Barrow żyje w świecie w którym podział społeczeństwa jest czymś więcej niż tylko różnicą koloru krwi. Należy do Czerwonych; rasy robotniczej, nie wyróżniającej się niczym niezwykłym na tle Srebrnych do których należy świat. Dziewczyna żyje z dnia na dzień oczekując, że w swoje osiemnaste urodziny zostanie, jako kolejna z rodziny wysłana do wojska na krwawą wojnę toczoną tak naprawdę przez Srebrnych. Niespodziewanie jednak dziewczyna zostaje oderwana od swojego świata i przeniesiona w zupełnie inny. Rewolucja się rozpoczyna, a Mare musi strzec każdej kropli swojej krwi, kłamiąc i robiąc wszystko by przetrwać. Co zrobi Czerwona wrzucona w wir Srebrnych?

 Społeczeństwo w którym żyje główna bohaterka podzielone jest na dwie zasadnicze części; na Srebrnych i na Czerwonych. Kolejność zdecydowanie nie przypadkowa, gdyż to Srebrni mają w świecie Mare znaczenie, rządzą, mają nadnaturalne moce o, których Czerwoni jeśli tylko znajdą chwilę wytchnienia mogę jedynie pomarzyć. Idąc ulicą już na pierwszy rzut oka można odróżnić Srebrnego od Czerwonego. Srebrni; dumni, z głową podniesioną wysoko, bladzi, odpowiednio odziani wiedzą, że są l e p s i, Czerwoni natomiast przemykają w oddali niczym ich cień; wiedzą gdzie ich miejsce. Bardzo podobał mi się świat w którym funkcjonowali bohaterowie. Autorka wymieszała świat często towarzyszący fantastyce pełen książąt oraz pięknych sukni z światem nowoczesnym. Były w nim kamery oraz kilka innych technologicznych urządzeń co nadało całej historii niepowtarzalny klimat oraz charakter. Gdy Victoria Aveyard opisywała mi jakieś pomieszczenie ja po prostu w nim byłam krążąc po nim wraz z bohaterką i towarzyszącym jej postaciom. Widziałam wszystko, a każde użyte w książce słowo pochłaniałam nie mogąc się nasycić twórczością autorki i tym jak ukazuje mi stworzony przez nią samą świat.

„Gisa to promień światła, a ja - czający się za nim cień.”

 Pokochałam, co się rzadko zdarza, główną bohaterkę. Mare jak sądzę jest największym plusem całej serii niemalże na równi z fantastycznym światem przedstawionym. Dziewczyna jest niezależna, uparta, ironiczna, zabawna, silna. Ponadto jest gotowa zrobić wszystko dla tych, których kocha. Ileż to ja czekałam, aż taka dziewczyna wyjdzie mi na przeciw w czytanych przeze mnie książkach? Zdecydowanie zbyt wiele. Ale oto nadeszła Mare Molly Barrow! Co do pozostałych bohaterów, moje serce należy do obydwu książąt, choć chyli się bardziej w stronę starszego następcy tronu. To właśnie kocham w tej książce, że przezywałam razem z bohaterami. Gdy postać cierpiała, cierpiałam również i ja, gdy Mare bądź Cal byli szczęśliwi, ja skakałam z radości.Wszystkie opisane w książce postacie były barwne i wzbudziły we mnie pewne uczucie począwszy na ironicznej Mare, skończywszy na milutkiej niczym kaktus Evangeline.

 Nie obyło się jednak bez błędu. Książka ma schematy, owszem - to mi jednak nie przeszkadzało. Zbyt wiele jest książek na tym świecie, by autor zdołał ich uniknąć spójrzmy prawdzie w oczy. Nie to sprawi, że zamiast ogromnej, radosnej dziesiątki na dole tej recenzji będzie świeciła dziewiątka. Czasami po prostu, wiedziałam co się stanie. Przewidywałam jakiś ruch bohatera, wiedziałam kto zginie, kto zdradzi, wiedziałam komu nie ufać. To jest jedyny minus jaki w tym momencie, na dwa dni po skończeniu i tymczasowym ochłonięciu widzę.

„- A jeśli nam się nie poszczęści? - pytam cicho. (...) 
- To mam nadzieję, że nie jesteś zbytnio przywiązana do swojej głowy.”

 Przy tej książce nie można się nudzić. Jej się nie czyta, ją się pochłania i to w ekspresowym tempie. Osobiście byłam bardzo negatywnie do niej nastawiona z prostej przyczyny. Im głośniejszy szum robi się wokół książki, tym ja czuję się bardziej od niej odstraszona. Nie ufam również samym pozytywnym recenzjom i pochwałom, które przed i po premierze zalewały internet. Co mnie zachęciło jednak do kupna? Niska cena oraz piękna, minimalistyczna okładka, która jak się potem okazało w księgarni od raz przykuwa wzrok. Zawsze uważałam, że im mniej tym lepiej. Książka jest naprawdę cudownie wydana, nie mówię tu już o samej kwestii wizualnej, lecz również o jakości materiałów z których została wykonana. Trzymanie tej książki i przewracanie jej kartek to czysta przyjemność.

 Polecam tę książkę wszystkim, a w szczególności fanom gatunku oraz tym, którzy pokochali Szklany tron i szukają książki, która umili im oczekiwanie na trzeci tom przygód Celaeny Sardothien! Sięgnijcie po nią, bo warto!

Książkę oceniam na 9,5/10

Jestem przeciętną nastolatką o nieprzeciętnej wyobraźni i biblioteczce. Uwielbiam wyzwania, godziny spędzone na czytaniu, poznawaniu nowych światów, zakochiwaniu się od nowa i od nowa w bohaterach danego utworu. Wręcz żyje i oddycham słowami.

6 komentarze

Write komentarze
Martha Oakiss
AUTHOR
8 marca 2015 20:50 delete

A więc kłaniajmy się, kłaniajmy po pas

Reply
avatar
brak pomysłu
AUTHOR
9 marca 2015 12:21 delete

Jak ja jej chcę! Od momentu gdy zobaczyłam okładkę nic więcej mi nie trzeba było. No może poza pieniędzmi na zakup. :D

Reply
avatar
Ania D.
AUTHOR
11 marca 2015 18:40 delete

No po prostu muszę ją przeczytać!

Reply
avatar
23 maja 2015 22:10 delete

http://recenzje-z-nibylandii.blogspot.com/ - na moim blogu znajdzie odrębną recenzję książki niż ta powyżej . Może ktoś zmieni zdanie i nie uwierzy do końca w wspaniałe recenzje tej książki . Pozdrawiam , Gabriela Anastazja

Reply
avatar
4 października 2015 17:09 delete

Słyszałam już mnóstwo opinii o tej książce, na razie ani jednej złej. Wszystkie były pozytywne i czuję się bardzo zachęcona do jej przeczytania.
Zapraszam do mnie,
http://ksiegoteka.blogspot.com/

Reply
avatar

Witaj! Podziel się ze mną swoją opinią na temat recenzowanej książki, opowiedz mi o przeczytanych przez Ciebie książkach o zabawnych wydarzeniach z życia wziętych! :)