czwartek, 26 lutego 2015

Serafina - Rachel Hartman

 Smoki. Pierwsze skojarzenia? Ogień, łuski, groty, owce i poparzenia.
Nigdy w moje ręce nie trafiła jeszcze książkę, której główny aspekt skupiałby się na tematyce tych mitycznych, z naszego punktu widzenia stworzeń. Zawsze musi być jednak ten pierwszy raz! Jednak czy ten mogę zaliczyć do udanych?

 Serafina jest niezwykle utalentowanym mieszkańcem Królestwa Goreddu, w którym za sprawą podpisanego czterdzieści lat wcześniej traktatu ludzie i smoki potrafiący przybierać ludzką formę, żyją obok siebie. Panuje pokój, lecz pewnego dnia książę Rufus zostaje znaleziony martwy, bez głowy... Podejrzenia o zamordowanie przyszłego monarchy padają na smoki, natomiast Serafina na drodze do poznania prawdy sama musi kryć się z własną; z prawdą, która może odebrać jej wszystko.

 Ogólnie rzecz biorąc wszystko ze sobą współgra. Nic nie wydaje się zamieszczone w powieści na siłę, nic nie wydaje się być niepotrzebne czy też nie odczuwa się niedosytu. Wszystkie rozpoczęte wraz z pierwszymi stronami powieści wątki mają swoje rozwinięcie w dalszej części historii. Wszystko, począwszy od historii Serafiny skończywszy na subtelnym wątku miłosnym jest idealnie wyważone w całej powieści. Nie ma się wrażenia, że coś idzie za szybko, bądź wlecze się niemiłosiernie rozciągając się po kolejnych rozdziałach.

 Sam świat w którym egzystują bohaterowie jest bardzo dobrze skonstruowany. Czytając niemalże od razu przenosimy się myślami do świata zbliżonego do średniowiecznego; świata książąt i księżniczek, pięknych sukni i mitycznych stworzeń. Takie zestawienie należy do moich ulubionych. Coś nam bliskiego połączone z mieszaniną magii oraz tajemniczych kreatur. Również historia Królestwa, stworzeń je zamieszkujących jest ciekawa, nie uderza w czytelnika, który, że tak to nazwę w kolejnych rozdziałach, przez natłok informacji nie ma pojęcia gdzie się znajduje. Tutaj wszystko jest przemyślane.

  Bohaterowie są... poprawni. Z główną bohaterką miałam taki problem, nie problem, że ani nie obdarzyłam jej jakimiś szczególnymi odczuciami, ani też nie dała mi powodów do tego by ją znielubić. Jak na swój wiek była jednak dorosła, ze względu na sytuację w której się znajdowała, starała się podejmować racjonalne decyzje. Była odważna, troszczyła się o ludzi jej bliskich oraz miała w sobie iskrę, która niekiedy sprawiała, że emocje i skłonność do ryzyka jednak przyćmiewały zdrowy rozsądek. Co do, głównego męskiego bohatera również nie udało mu się zdobyć mojego serca. Miał swój urok, lecz, że tak to ujmę nie był w moim typie. To był kolejny miły męski bohater, jakich wielu. Co do reszty bohaterów, były smoki, tancerz, energiczna księżniczka, muzyk i wielu, wielu innych, którzy to nadawali historii niesamowitych barw.

 Historia była fascynująca, od niemalże samego początku. Jaką tajemnicę kryje Serafina? Kim jest? Co się stanie gdy jej sekret wyjdzie na światło dzienne? Kto zamordował księcia? Czy traktat zostanie unieważniony?

Główną tajemnicą książki, nie jest wcale kwestia znalezienia zabójczy, lecz odkrycie kim tak naprawdę jest główna bohaterka, skąd się wywodzi, jaka jest historia jej rodziny, jak sobie poradzi z prawdą. To było najistotniejsze. To było najbardziej intrygujące.

 Podsumowując spędziłam naprawdę miłe, pełne wyczekiwania chwile, odkrywając i słuchając historii opowiadanych przez panią Hartman. Świat przez nią przedstawiony był niezwykle barwny, a ja nie mogę się doczekać chwili kiedy sięgnę po (jej) nową smoczą historię! Dziękuję jej za ukazanie nowych, książkowych możliwości, które bez wątpienia pokocham.

 Polecam ją wszystkim fanom fantastyki, lubiącym nietuzinkowe światy i rozwiązania.

Książkę oceniam na 7,5/10

8 komentarzy:

  1. próbowałam przeczytać Eragona, ale już na początku się załamałam i teraz niechętnie sięgam po książki o smokach
    jak się przełamię to napewno po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Klasycznej fantastyki nie czytam, więc po tę książkę nie sięgnę, no chyba, że ktoś mi ją pożyczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominacja: http://pizama-w-koty.blogspot.com/2015/03/11-problemow.html :)

      Usuń
  3. Nie słyszałam nigdy o tej książce, a szkoda, bo po twojej recenzji wnioskuję, że jest ona warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieco sprzeczne opinie słyszałam i choć fantastykę lubię, a okładka mnie intryguje nie jestem pewna czy sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smoki to raczej nie moje klimaty. Wiem to już po Grze o tron i wątku z nimi ;/
    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń

Dzień dobry (czy też dobry wieczór) drogi książkoholiku!
Każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz to dla mnie ogromna dawka motywacji. Chętnie poczytam o Twoich przemyśleniach względem omawianej pozycji, postu, odpowiem na nurtujące Cię pytania, postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, by Ci pomóc!
Koniecznie pozostaw również link do swojej działalności internetowej.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia