Kroniki Bane'a - Cassandra Clare, Johnson Maureen, Res-Brennan Sarah

2/07/2015 8 Comments A+ a-

 Kto nie słyszał o Cassandrze Clare? O jej niesamowitym świecie pełnym magii oraz stworzeń żywcem wyjętych z legend i opowieści opowiadanych przy ognisku? Kto nie zna Nocnych Łowców; strzegących prawa Neflim?
Odpowiedź jest jedna.... Niewielu.

 Cassandra Clare zabierała nas już dwa razy w świat wykreowanych przez nią bohaterów. W przypadku Darów Anioła otworzyła przede mną nowy, wspaniały świat, który jak się potem okazało pochłonął mnie bez reszty. Następnie cofnęłam się w czasie by poznać Willa, Tessę oraz Jema, którzy rozerwali moje serce na trzy części, a co zrobiły Kroniki Bane'a?

Dowiecie się niebawem.

 Magnus Bane jest czarownikiem, który żyje na tym świecie już... no właśnie ile? Tego nie wie nikt. Jedno jest jednak pewne. To prawdopodobnie najbardziej ekstrawagancki oraz najlepiej ubrany czarownik jakiego poznacie. W tej książce cofniecie się o nawet kilka stuleci by dowiedzieć się m. in dlaczego Podziemny dostał dożywotni zakaz przekraczania granic Peru, co takiego miał wspólnego z jedną z monarchiń Francji oraz poznacie historię pewnego wampira, który w Darach Anioła pojawiał się nieraz. Cassandra Clare wrzuci Was ponownie w świat Diabelskich Maszyn oraz Darów Anioła. Pojawiają się nowe, jak i również stare postacie, nieznany dotąd punkt widzenia ekscentrycznego czarownika oraz ogromna dawka humoru, miłości, straty oraz... odpowiedzi na wiele pytań, na które pragniecie odpowiedzi.

„- Kazałeś nam zostawić cię w spokoju na pustyni, ponieważ zawierzasz rozpocząć nowe życie jako kaktus - wyjaśniła beznamiętnym głosem Catrina.”

 Byłam podekscytowana. Nowa książka Cassandry? Z perspektywy Magnusa? To była możliwość, której nie mogłabym ot tak nie wykorzystać. Przyznam szczerze. Najbardziej pociągała mnie w tej książce szansa na ponowne spotkanie z bohaterami z Diabelskich Maszyn. Mam do tej trylogii ogromny sentyment, czytałam ją 4 razy i mogłabym jeszcze drugie tyle. Gdy jednak dotarłam do wydarzeń z ich udziałem nieco się zawiodłam. Miałam wrażenie, że to nie oni, że słowa wypowiadane, jak podpowiada książka, przez Tessę, nie są nimi. Byli papierowy, byli cieniami... tyle. Ogółem z początku bardzo ciężko było mi zdać sobie sprawę z tego, że znowu wkraczam w świat Nocnych Łowców. Być może to dość długi zastój pomiędzy lekturą ostatniej części Darów Anioła, a czytaniem Kronik w styczniu, lecz przez długi okres nie mogłam się przemóc w tym uczuciu. I nagle... zaskoczyło. Dosłownie. Znowu siedziałam w fotelu, otulona kocem i byłam w świecie, który kochałam.

„Mój ojciec był przeklęty - odezwał się James z ciemności. - A ja? Ja jestem potępiony.”

 Poznałam odpowiedzi na kilka dręczących mnie pytań, ponownie zetknęłam się z bohaterami, których pokochałam, miałam szansę poznać niektóre wydarzenia z innej strony. Bardziej wgłębić się w niektóre aspekty Podziemnego świata. Za to Cassandrze Clare oraz towarzyszącym jej w pisaniu paniom, dziękuję. To były bardzo mile spędzone popołudnia. Śmiałam się, powstrzymywałam od łez, byłam smutna i wesoła. Niektóre rzeczy po przeczytaniu obu wydanych dotąd przez Cassandrę serii sprawiały, że na mojej twarzy pojawiał się delikatny uśmiech zrozumienia... Zdawałam sobie bowiem sprawę, że to dzięki tej sytuacji w przeszłości TO miało takie konsekwencje w teraźniejszości, gdyby on nie zrobił tego, cały jego ród, w męskiej linii nie bałby się teraz kaczek, gdyby on nie poznał jej i gdyby, gdyby, gdyby, gdyby...

 Kocham autorkę za te wszystkie „gdyby”, za te powiązania przeszłości z przyszłością, za udowodnienie, że wszystko ma gdzieś tam swój początek nie zaczyna się ot tak...

 Ogółem rzecz biorąc to lektura obowiązkowa dla każdego fana twórczości pani Clare. To ponownie wkroczenie w świat Nocnych Łowców, miła niespodzianka i przypomnienie o wielu chwilach z poprzednich książek autorki. Cieszę się, że przeczytałam tę pozycję. Żałuję jednak, że tak długo zajęło mi wchodzenie to tego świata, wciąganie się w tą książkę. Być może przy następnym czytaniu pozbędę się tej bariery? Kto wie. Nie mogę jednak powiedzieć, że książka przewyższyła moje oczekiwania bądź choćby była z nimi zgodna, bo taka nie była. Zawiodłam się... ale tylko odrobinkę. Spodziewałam się po prostu przeczytania kilku scen, większego udziału niektórych postaci, mniejszej sztywności tych przedstawionych. To tyle jeżeli chodzi o moje odczucia.

 Polecam ją wszystkim fanom Cassandry Clare, szczególnie tym, którzy czują niedosyt po przeczytaniu dotychczas wydanych serii.

Książkę oceniam na 7,5/10

Jestem przeciętną nastolatką o nieprzeciętnej wyobraźni i biblioteczce. Uwielbiam wyzwania, godziny spędzone na czytaniu, poznawaniu nowych światów, zakochiwaniu się od nowa i od nowa w bohaterach danego utworu. Wręcz żyje i oddycham słowami.

8 komentarze

Write komentarze
7 lutego 2015 13:33 delete

Mam na półce, niedługo zabieram się za czytanie :)

Reply
avatar
Magdalena
AUTHOR
7 lutego 2015 15:22 delete

Znajoma bardzo namawia mnie do zapoznania się z twórczością autorki, więc pewnie to zrobię ;-)

Reply
avatar
Ann Wars
AUTHOR
7 lutego 2015 18:40 delete

Twórczość tej autorki znam jednie z trzech pierwszych części Darów Anioła. Co do Kronik Bane'a to może kiedyś po nie sięgnę... (kiedyś to oznacza wtedy gdy dokończę Dary ;))

namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

Reply
avatar
8 lutego 2015 19:19 delete

Nominowałam cię do Libster Blog Award. Mam nadzieję, że odpowiesz na moje pytania.

http://whiteblackbooks.blogspot.com/

Reply
avatar
Fenko
AUTHOR
10 lutego 2015 20:30 delete

5 część Darów rozczarowała mnie, więc po żadne dodatki sięgać nie będę:) ale Bane na okładce jest całkiem taki, jak go sobie wyobrażałam!

Reply
avatar
Ola i Milena
AUTHOR
11 lutego 2015 10:05 delete

Niewiele słyszałyśmy o tej autorce, zazwyczaj omijamy gatunek fantasy więc może to właśnie dlatego. Może czas to zmienić skoro jej książkę oceniłaś ją aż na 7,5 :)
http://gangetpolska.blogspot.com/

Reply
avatar
Anonimowy
AUTHOR
12 lutego 2015 14:40 delete

Książka jest wspaniała polecam wszystkim!!!
Od zawsze miałam fioła na punkcie książek fantasy i od razu zaczęłam czytać Dary Anioła, ba pokochałam je! Dzięki Magnusowi(głównie), Alecowi, Jace'owi i w ogóle wszystkiemu. Teraz jestem uzależniona i nie przeżyłabym nie mogąc przeczytać Kronik, a więc po długim zastanowieniu je kupiłam. A teraz mam do siebie żal że tyle zwlekałam i do autorki za to, że nie opisała ciut dokładniej fizycznej strony związku Magnusa i Aleca.

Reply
avatar
Milena Pee
AUTHOR
23 marca 2015 11:29 delete

a ja zaczełam wyjątkowo inaczej bo od Demonicznych Maszyn , które zawaładneły moim wolnym czasem , pochłaniałam je w zastraszającym tępie. :D Nastepnie wzielam sie za Dary Anioła ale jakos niemoglam przebrnac przez 2 czesc wiec pomyslalam że musze troche odczekać po emocjach :D zwiaznych z J ,W ,T :D . Napewno siegnie po tę ksiazke jak tylko bede miala okazje :D

Reply
avatar

Witaj! Podziel się ze mną swoją opinią na temat recenzowanej książki, opowiedz mi o przeczytanych przez Ciebie książkach o zabawnych wydarzeniach z życia wziętych! :)