Player one - Ernest Cline

1/31/2015 7 Comments A+ a-

WITAJ W INTERAKTYWNYM ŚWIECIE OASIS GDZIE WSZYSTKO JEST MOŻLIWE!
Bądź kimkolwiek tylko zapragniesz, chodź do szkoły, pracuj, przemierzaj światy, poznawaj nowe awatary, przechodź na kolejny level!
Wyloguj się z życia, zaloguj się w OASIS!

 Osiemnastoletni Wade żyje w 2044 roku, w świecie zrujnowanym przez kryzys, gdzie pozostałość ludzkiej populacji odrywa się od życia wkraczając w wirtualny świat OASIS (Ontologicznie Antropocentryczna Symulacja Imaginacyjno - Sensoryczna). Chłopak co dzień loguje się, idzie do szkoły, która znajduje się w symulacji, spotyka się z swoim kumplem Aechem (którego nigdy nie widział poza OASIS), wraca do rzeczywistości, żyje ze swoją ciotką oraz jej partnerem, śpi. I tak dzień w dzień, aż pewnego dnia w wiadomościach pojawia się pewna wiadomość. Halliday, jeden z twórców OASIS zmarł, lecz jak się okazuje wraz z jego śmiercią rozpoczyna się rozgrywka, bitwa o jajo, klucz do bogactwa, bowiem Halliday postanowił, że ten go wygra rozrywkę dostanie cały jego majątek...

„Trzy ukryte klucze i trzy tajemne bramy
Tam próbom wielkim gracz będzie poddany
Kto się nie ugnie i podoła wyzwaniom,
Dotrze do Końca i będzie wygranym.”

 Będąc szczerym... jedyną grą jaką grałam w całym swoim życiu były Simsy. Perspektywa spędzania wielu godzin przed ekranem komputera, nigdy nie pasjonowała mnie na tyle by dać pochłonąć się jakimkolwiek grom na całego, więc wyżej wspomniana rozrywaka szybko trafiła do pudełka. Wolę spędzać wolny czas czytając (zaskoczenie), czy też ćwicząc na własną rękę w domu. Byłam więc nieco pesymistycznie nastawiona do tej pozycji, bojąc się, że wiele terminów może być dla mnie niezrozumiałych, że opisy gier, ich szaty graficznej, awatarów po prostu mnie zanudzą! Bardziej pomylić się jednak, nie mogłam.

 Wszystko było skrupulatnie wyjaśnione, tak, ze zasób mojego słownictwa wzbogacił się o kilka nowych słów, a zasób wiedzy i filmach i grach o niemalże... kilkadziesiąt pozycji! Byłam zaskoczona jak szybko przyswajałam wiedzę, jak szybko wciągnęłam się w książkę. Doszłam zaledwie do jednej czwartek gdy zdałam sobie sprawę, że ja również razem z bohaterami biorę udział w szaleńczym wyścigu po jajo. Świat przedstawiony przez autora jest nie tyle co oryginalny... to jest coś naprawdę przełomowego, będącego jak dla mnie podstawą dla każdego fana tego gatunku.

 Urzekła mnie również prawdziwość wizji. Czy nie prawdą jest to, że coraz więcej rzeczy wykonujemy w internecie? Że coraz więcej czasu spędzamy z oczami wlepionymi w ekran? Gramy, płacimy, czytamy, oglądamy, rozmawiamy, zamawiamy, szukamy, słuchamy i jeszcze więcej czasowników kończących się na „-amy”, których z racji braku miejsca i lenistwa nie wymienię. Wizja ukazana przez pana Cline'a jest nie tyle co prawdziwa, lecz przerażająca. Co będzie za 10, 20 lat?, jeśli nawet już teraz małe dzieci zamiast spędzając czas na trzepaku przed blokiem siedzą przed ekranem najnowszego modelu iPhona, czy choćby laptopa? Komputer stacjonarny jest przecież passé. Czy więc niedługo nie będzie mówić o książce Ernesta Cline'a jako wizji, lecz
jako rzeczywistości?

„Kiedy wszystko wokół się wali, a my możemy porozmawiać tylko ze swoim zarządcą systemowym w komputerze, to wiadomo, że spieprzyliśmy sobie życie.”

 Nie jestem tu jednak od oceniania, tylko od recenzowania, więc przejdę do oceny bohaterów i stosunków między nimi. Naprawdę zżyłam się z każdym z graczy. Nienawidziłam tych co powinnam, kochałam tych których należało. Byli źli i byli ci dobrzy, model stary jak świat, lecz nadal intrygujący. Był również wątek miłosny, lecz tak niewielki, że został niemal przygnieciony przed główny temat książki. I bardzo dobrze! Był subtelny, nie za szybko się rozwijający, mało przewidywalny, uczestniczyły w nim 2, nie 3 osoby - genialnie, wręcz patrząc na modele w wielu książkach, śmiem rzecz oryginalnie.

 Co do samego konkursu. NIESAMOWITY. Gratuluję pomysłu autorowi. Zagadki, połączenie wszystkiego tak idealnie w jedną całość wymaga niebywałej precyzji oraz wyobraźni. Jedyne co mogę zrobić, to wirtualnie się pokłonić i za kilka miesięcy powrócić do książki, co jak już wiem, znowu będzie cudowną przygodą.

PRZECZYTAJCIE, POZNAJCIE, ZAGRAJCIE W GRĘ RAZEM Z WADEM.
WARTO.

Książkę oceniam na 9,5/10

Jestem przeciętną nastolatką o nieprzeciętnej wyobraźni i biblioteczce. Uwielbiam wyzwania, godziny spędzone na czytaniu, poznawaniu nowych światów, zakochiwaniu się od nowa i od nowa w bohaterach danego utworu. Wręcz żyje i oddycham słowami.

7 komentarze

Write komentarze
Ann Wars
AUTHOR
1 lutego 2015 09:49 delete

Słyszałam o tej książce i jeśli wypatrzę ją na jakiejś promocji to z chęcią ją kupię :)

namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

Reply
avatar
Fenko
AUTHOR
4 lutego 2015 09:45 delete

To raczej nie dla mnie :) jakoś nigdy o tej książce nie słyszałam...

Reply
avatar
4 lutego 2015 20:10 delete

Nie słyszałam o tej książce, ale może kiedyś.... :)

Zapraszam do mnie:
http://recenzje-ksiazek-patricial.bloog.pl/

Reply
avatar
Monika
AUTHOR
5 lutego 2015 20:09 delete

zaciekawiłaś mnie, poszukam w najbliższym czasie :)

Reply
avatar
Healy Rom
AUTHOR
6 lutego 2015 16:55 delete

niesamowity pomysł. :)
to widzę, , że zakup udany. znaleźć taką książkę za 10 zł to jest coś. :)

Reply
avatar
2 marca 2015 16:41 delete

Uwielbiam tego typu książki, choć tak jak ty, nie gram w gry komputerowe (nawet w simsy), ale podobała mi się bardzo "Gra Endera", więc z twojej recenzji sądzę, że ta też by mi się spodobała. Chyba dodam do mojej książkowej listy życzeń:)

http://whiteblackbooks.blogspot.com/

Reply
avatar

Witaj! Podziel się ze mną swoją opinią na temat recenzowanej książki, opowiedz mi o przeczytanych przez Ciebie książkach o zabawnych wydarzeniach z życia wziętych! :)