Grim. Pieczęć ognia - Gesa Schwartz

1/24/2015 15 Comments A+ a-

 Wyobraźcie sobie długi, niekończący się korytarz, pełen drzwi oraz ukrytych zakrętów. Gdzieniegdzie drogę oświetlają żarówki wiszące na długich kablach, jeszcze indziej panuje półmrok. Nie wiecie co Was czeka za którymikolwiek z widzianych drzwi. Jaka istota zza nich wyskoczy, jaki oczar Cię obezwładni, gdzie wpadniesz w pułapkę, a gdzie przywita Cię piękny krajobraz innego wymiaru. Tym właśnie jest dla mnie wyobraźnia autorki. Niekończącym się korytarzem pomysłów oraz (czasem udanych) zaskoczeń.

„Są gwiazdy, których tam już nie ma, kiedy my widzimy jeszcze ich światło. Zgasły, rozumiesz, ale wcześniej wysyłały ku nam swój blask. A potem, kiedy ich już dawno nie ma, zostaje jeszcze światło, które dla nas świeci.”

 Główną damską bohaterką książki jest nastoletnia Mia, która nie należy do typowych przedstawicielek swojego wieku. Dziewczyna lubi odwiedzać cmentarze, rysować, ubiera się na czarno oraz... potrafi zobaczyć więcej niż normalny człowiek. Natomiast Grim jest gargulcem pilnującym by istoty z Innoświata nie ujawniały swojego istnienia ludziom. Nie znosi Paryża, jest impulsywny, nienawidzi deszczu; tak można by było opisać go w skrócie. Drogi tej dwójki się przecinają, choć takie spotkanie nigdy nie powinno mieć miejsca. Gdy jednak w ich ręce trafia przedmiot pokryty tajemniczym pismem, którego żadne z nich nie może odczytać, zdają sobie sprawę, że teraz nic nie będzie takie jak przedtem.

 Zauroczył mnie pomysł. Książka o Gargulcu? Nigdy czegoś takiego nie słyszałam. Natomiast gdy widzę słowa; fantastyka, Francja, tajemnicze istoty, wiem, że owa opowieść musi trafić w moje ręce. Byłam nastawiona na naprawdę dobrą książkę, po, której kontynuację sięgnę niemalże od razu po przeczytaniu pierwszego tomu. Teraz jednak jestem po lekturze historii o Grimie oraz Mii i... wiem, że kupię kontynuację, lecz nie jest to pozycja, którą naprawdę m u s z ę przeczytać w najbliższym czasie.

 Czytając książkę odniosłam wrażenie, że autorka miała zbyt wiele pomysłów. Czasem fabuła pięciu rozdziałów mogłaby posłużyć za pomysł na stworzenie osobnej książki, innemu pisarzowi. Niekiedy musiałam wrócić by w natłoku informacji ujrzeć tą jedną, która powiadamia mnie o tym, że bohaterowie nagle znaleźli się w innym miejscu niż w tym w którym byli, jeszcze cztery zdania temu. Książka jest naprawdę obszerna a zapamiętanie choć połowy jej bohaterów graniczy z cudem. Niekiedy akcja zmierzała do przewidywalnego zakończenia, które koniec końców zamieniało się w problem, a ten rodził kolejne równie łatwe do przewidzenia co poprzednie. Co również zwróciło moją uwagę?

 Fakt, że na jednej stronie bohaterka potrafi wyznać miłość innemu bohaterowi, a następnie kilka zdań później w pełnej dramaturgii zostają porwani, przez nie-wiadomo-skąd-się-pojawiłem złoczyńcę. No i coś co dzieje się niemalże w każdym filmie akcji, czy też niekiedy również (okey.. prawie zawsze) w przygodowym. Bohaterowie *niechybnie* zmierzają ku śmierci gdy nagle do pomieszczenia wbiega ich wybawiciel, który pozwalając im uciec sam się poświęca. Znajome?

 Żeby nie było, że tylko marudzę to powiem, że warsztat pisarski autorki jest naprawdę dobry. Nie jest to zwyczajnie napisana książka. Widać tu, że pani Schwartz ma swój własny niepowtarzalny, wręcz unikatowy styl. Jest niekiedy tak jakby autorka próbowała namalować obraz słowami. Gratuluję wyobraźni. Naprawdę. Czasem jednak opisy są bardzo rozległe a mi często brakowało czegoś co znaczniej nakreśliłoby charakter głównych bohaterów. Może to tylko moje wrażenie, lecz jak dla mnie bohaterowie w wielu momentach byli papierowi. Mimo, iż ich cechy były niekiedy wymieniane, czy też wybuchali gniewem, miałam wrażenie, że ich osobowości, szczególnie w przypadku Mii, nie istnieją.

 Podziwiam jednak autorkę za niesamowitą wyobraźnię, za to jak wiele sytuacji zdołała wkleić do tej historii, tak by wypadło to w miarę składnie. Była to przyjemna lektura, lecz nic więcej. Zapewne poprzeczka, którą postawiłam widząc po raz pierwszy tą książkę była zbyt wysoka, lecz nie zmienię już tego, ani ogólnych wrażeń z lektury.

 Podsumowując, książka miała ciekawy pomysł, średnie wykonanie, intrygujące stworzenia, piękną okładkę, nadmiar informacji, nieco papierowych bohaterów, rozległe opisy oraz bogaty styl pisania. Sięgnę po kolejny tom, lecz raczej nie w najbliższym czasie.

Książkę oceniam na 5,5/10

Może ktoś z Was czytał drugą część i podpowie mi czy warto dać jej szansę? :)

Jestem przeciętną nastolatką o nieprzeciętnej wyobraźni i biblioteczce. Uwielbiam wyzwania, godziny spędzone na czytaniu, poznawaniu nowych światów, zakochiwaniu się od nowa i od nowa w bohaterach danego utworu. Wręcz żyje i oddycham słowami.

15 komentarze

Write komentarze
Olicja
AUTHOR
24 stycznia 2015 20:26 delete

Na początku wszyscy się tak zachwycali tą książką, a teraz czytam w tym miesiącu kolejną nie do końca pozytywną recenzję o niej. Chyba muszę się jednak porządnie zastanowić zanim wydam 50 zł na tę cegłę :/

http://czytanie-i-ogladanie.blogspot.com/

Reply
avatar
25 stycznia 2015 13:40 delete

Strasznie niska ocena jak na serię, która raczej zbiera pozytywne opinie. Mimo wad, które wymieniałaś, myślę jednak, że się skuszę. Poza tym jakże pięknie ta książka będzie wyglądała na moim regale ^^

Pozdrawiam :))

Reply
avatar
26 stycznia 2015 01:51 delete

Raczej odpuszczę tym razem. Gdybym znalazła książkę w bibliotece, to ok, wypożyczyłabym. Jednak szkoda wydawać na przeciętną historię 50 zł z myślą, że jest wiele lepszych :)

Reply
avatar
Querida
AUTHOR
26 stycznia 2015 14:53 delete

Jakoś zupełnie nie ciągnie mnie do tej książki, raczej ją sobie odpuszczę. ;)

Reply
avatar
Healy Rom
AUTHOR
26 stycznia 2015 17:11 delete

intrygujesz. faktycznie jeszcze nie słyszałam by bohaterem był gargulec. :)
fajnie byłoby przeczytać coś oryginalnego. :)

Reply
avatar
26 stycznia 2015 18:04 delete

Polecam czytam.pl, tam zakupiłam za 33 złote :)

Reply
avatar
Ewa
AUTHOR
26 stycznia 2015 19:23 delete

Niby fabuła inna niż wszystko, co czytam, ale chyba niezbyt mnie ciągnie...
Zapraszam do siebie,
http://worldofbookss.blog.pl/

Reply
avatar
27 stycznia 2015 17:08 delete

Widziałam tę książkę w księgarni, ale nie byłam pewna, czy warto kupować. Wychodzi na to, że dobrze zrobiłam :)

Reply
avatar
Niko N.
AUTHOR
28 stycznia 2015 16:45 delete

Spotkałam się z jeszcze bardziej negatywnymi opiniami, więc na książkę się raczej nie skuszę, chociaż lubię taką tematykę :)

Reply
avatar
Libresca
AUTHOR
28 stycznia 2015 17:27 delete

Hej! Właśnie opublikowałam u siebie post z LIEBSTER BLOG AWARD i nominowałam cię, więc jeżeli miałabyś ochotę to zachęcam do dołączenia się do zabawy;)

Reply
avatar
Alathea
AUTHOR
30 stycznia 2015 19:07 delete

Znajoma na wykładzie czytając tę książkę, dusiła się ze śmiechu. Więc podejrzewam, że arcydziełem to nie jest. ; d W ogóle mnie jakoś ostatnio od fantasy odrzuca, zaczynam woleć dobre science fiction. (;

(A z takich pytań dodatkowych: Zamierzasz kontynuować Wake up, Sky? c; )

Reply
avatar
30 stycznia 2015 19:36 delete

Nie mam tego w planach ;c Może w przyszłości... Na razie pozostawiłam zachować to jako, że tak to nazwę... projekt prywatny :)

Reply
avatar
Alathea
AUTHOR
30 stycznia 2015 19:47 delete

Ach, szkoda. ;< Miałam ochotę na opowiadanie w takich klimatach. Chyba będę musiała je sobie sama napisać. ; d

Reply
avatar
Alathea
AUTHOR
30 stycznia 2015 20:03 delete

Raczej ten twór pozostanie w pieczarach dysku twardego, bo internetowych czeluści już nie mam ochoty zaśmiecać. (;

Reply
avatar

Witaj! Podziel się ze mną swoją opinią na temat recenzowanej książki, opowiedz mi o przeczytanych przez Ciebie książkach o zabawnych wydarzeniach z życia wziętych! :)