wtorek, 17 lipca 2018

Wyczarowanie światła \\ V. E. Schwab


  Victoria Schwab wymusiła na mnie ambiwalentny stosunek do swojej twórczości. Tak, jak dotychczasowe części trylogii Odcieni magii wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie, orzec wręcz można było, że jestem wielbicielką historii Kella, tak jej Okrutna pieśń zasiała we mnie zwątpienie oraz dopuściła do głosu niepochlebne wobec niej opinie. Nie mogłam zrozumieć, jak tak różne jakościowo pozycje mogły wyjść spod pióra tej samej autorki. Okrutna pieśń nie miała niczego, dzięki czemu nazwać ją było można choć przeciętną w swym gatunku powieścią. Marny konstrukt świata, jednowymiarowi bohaterowie, beznadziejnie poprowadzona akcja, brak jakiegokolwiek angażu podczas lektury. Mroczniejszy odcień magii oraz jego kontynuacja wydawały się kompletnym przeciwieństwem historii Augusta oraz Kate. Czy jednak zakończenie trylogii o równoległych Londynach utwierdziło mnie w przekonaniu, że dylogia Okrutnej pieśni, była tylko wypadkiem przy pracy oraz pozwoliła zakochać się w twórczości Victorii Schwab już na dobre? A może autorka nie podołała utrzymaniu w ryzach, tak dobrego konceptu?

środa, 11 lipca 2018

subiektywny przegląd premier \\ lipiec 2018

 Co przyznać trzeba, lipiec, w porównaniu do swych poprzedników, wypada nieco bladziej pod względem premier. Będąc bardziej szczegółowym, owa rachityczność dotyczy głównie ich ilości. Nie tylko czytelnicy, ale również i wydawcy kierują się najwidoczniej chętniej ku wypoczynkowi, niżeli ciężkiej pracy. To jednak nie oznacza, że premier nie ma wcale oraz, że są one w jakimś stopniu nieinteresujące. Spośród nadchodzących letnich, lipcowych premier wybrałam te moim zdaniem najciekawsze. Sama spośród nich dostrzegam parę perełek! A wy koniecznie sprawdźcie co przykuło wzrok dziewczyny z książkami tym (nieco spóźnionym) razem oraz kliknijcie przycisk czytaj dalej!

wtorek, 10 lipca 2018

Bożogrobie // Jay Kristoff


 Powrót do jednej z ulubionych serii oraz możliwość przeczytania długo wyczekiwanej kontynuacji książki, którą orzec można bez nadmiernej śmiałości, jedną z lepszych pozycji przeczytanych w zeszłym roku, to uczucie nieporównywalne z niczym innym. Gdyby Bożogrobie okazało się chociażby nawet i w połowie tak dobre, jak swój poprzednik, nadal prawdopodobnie byłabym oczarowana otrzymaną historią. Nadal nie mogłabym wyjść z podziwu, nad dziełem Jaya Kristoffa, którego już teraz, ze spokojem mogą nazwać, jednym z moich ulubionych pisarzy historii z gatunku fantasy. Lecz ostatecznie, czy Bożogrobie było w połowie tak dobre jak Nibynoc, lepsze, a może porównywalnie dobre? Czy było na co czekać?

środa, 4 lipca 2018

Przeklęci święci // Maggie Stiefvater

 Maggie Stiefvater jest jedną z najchętniej czytanych autorek młodzieżowego fantasy. Jej cykl o kruczych chłopach ma ogromne grono wielbicieli, zarówno w Polsce, jak i na świecie. To książki, które nieomal każdy miłośnik gatunku posiada, bądź posiadał na swoich półkach. Sama, dotychczas, miałam jedynie raz (nie licząc pozycji omawianej w tej recenzji) styczność z jej twórczością. Owe spotkanie nie przebiegło zbyt pomyślnie w ocenie dla Króla kruków, którego miałam okazję kiedyś czytać. Nie było tak, że książka mi się nie podobała – ona była po prostu zwyczajna oraz nie zaintrygowała mnie w takim stopniu, bym sięgnęła po kolejne tomy. Jednak widząc w zapowiedziach najnowszą, nijak nie związaną z Kruczym Cyklem powieść autorki, postanowiłam dać jej drugą szansę. Jak tym razem wypadła pisarka?

piątek, 15 czerwca 2018

Wojna i pokój \\ Lew Tołstoj (tom I, II)

 Lwa Tołstoja przedstawiać raczej nie trzeba. To jedno z najznamienitszych nazwisk literatury, nie tylko zresztą rosyjskiej. To pisarz, który za zadanie powziął sobie obnażenie realiów swej epoki. Zdecydował się na realistyczny opis świata, który był mu bliski – świata głównie skupionego wokół codziennych kolei losów arystokracji. To autorytet moralny swoich czasów, to człowiek, który doczekał się własnej doktryny społeczno – religijnej, której nazwa zresztą – tołstoizm  pochodzi od jego nazwiska. To jednostka wybitna, której dzieła czyta się dziś na całym świecie, z równym zapałem oraz docenieniem kunsztu. Wojna i pokój jest rosyjską epopeją osadzoną w czasach napoleońskich. Powieścią, przez wielu uważaną za jedną z najważniejszych (wraz z Anną Kareniną) w historii literatury światowej. Zdecydowanie zasłużenie.

sobota, 26 maja 2018

subiektywny przegląd premier \\ czerwiec 2018

 Nadchodzi pierwszy letni miesiąc  czerwiec. Jest to już ostatnia do przebycia prosta przed wakacjami. Targi książki w Warszawie za nami, maj chyli się ku końcowi. Jeszcze chwila, a po trudach pierwszych sześciu miesięcy roku, nareszcie na zasłużonym odpoczynku, będziemy mogli sięgnąć po literaturę bez poczucia winy oraz uciekającego gdzieś chyłkiem skradzionego wolnego czasu. Wydawnictwa, choć z mniejszą niż w targowym maju pompą, również na czerwiec przygotowały nieco ciekawych premier. Co czeka nas w pierwszym letnim miesiącu? By dowiedzieć się, co przykuło oko dziewczyny z książkami, koniecznie kliknijcie przycisk czytaj więcej! 

piątek, 4 maja 2018

Wieża świtu \\ Sarah J. Maas

 Powieść, która nie miała być powieścią? Cóż mogło z tego wyniknąć? Szczególnie, jeśli owa ponad ośmiuset stronicowa książka dotyczy jednego z najmniej lubianych przez większość wielbicieli cyklu, bohatera? Nie byłam zbyt przychylnie nastawiona do tego pomysłu, szczególnie jeśli odwlec miał on w czasie, oczekiwany przez wszystkich z niecierpliwością, finał serii przygód byłej Królewskiej Zabójczyni! Zwłaszcza gdy tom piąty, skończył się w sposób, w który się skończył. Pragnę również uprzedzić, iż ze względu na to, iż Wieża świtu jest kolejną już częścią, popularnej młodzieżowej serii, recenzja ta będzie miała nieco luźniejszą formę oraz mogą pojawić się w niej spoilery dotyczące poprzednich tomów. 

niedziela, 29 kwietnia 2018

subiektywny przegląd premier \\ maj 2018

   Przez nadchodzące wielkimi krokami Warszawskie Targi Książki oraz spowodowane ciepłem wiosennych dni, polepszające się humory potencjalnych czytaczowych nabywców, wydawcy prześcigają się w premierach! Wystawiają w szranki coraz to ciekawsze pozycje, by te zawzięcie walczyły o miano najciekawszych premier maja bieżącego roku. Wydawnictwa najwidoczniej chcą by półki na targach pustoszały w zatrważającym tempie, by autorzy nie nadążali z podpisami, by czytelnicy wracając do domu, dzięki swym ciężkim od książek torbom, stanowili niebezpieczeństwo dla otoczenia. Cóż jednak walczyć będzie o miano najchętniej rozchwytywanych na targach pozycji? Cóż takiego odnalazłam w najciemniejszych zakątkach zapowiedzi? Czym obrodził nam kolejny już wiosenny miesiąc? By dowiedzieć się, co przykuło oko dziewczyny z książkami, koniecznie kliknijcie przycisk czytaj więcej!

sobota, 7 kwietnia 2018

Marzyciel. Strange the Dreamer (Laini Taylor)

  Ciężko odnaleźć piękno oraz magię, szczególnie w dzisiejszej literaturze fantastycznej. Wszystkie powieści pisane są w oparciu o podobny fundament, nijak nie broniąc się ani językiem, ani pomysłem, ani kreacją. Czytając którąś już z kolei książkę, która wydawać by się mogła, przewinęła się już wcześniej przez ręce, przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście razy, człowiek wątpi by cokolwiek jeszcze go w literaturze poruszyło. By go zachwyciło, urzekło choćby pomysłem. Takich książek jest niewiele i będzie prawdopodobnie coraz mniej, ale... Dziś jest dzień, w którym przychodzę do Was z przedstawicielem tej mniejszości. Z książką piękną i przerażającą. Z powieścią dziwną i cudowną. Taką jakiej się szuka...

czwartek, 22 marca 2018

Okrutna pieśń (Victoria Schwab)

    Victoria Schwab jest autorką, którą darzę dużą dozą sympatii ze względu na jej serię opowiadającą o przygodach Kella – maga podróżującego między alternatywnymi wersjami Londynu. Gdy więc w Polsce wyjść miała kolejna jej powieść, tym razem niezwiązana w żaden sposób z Mroczniejszym odcieniem magii, otwierająca nowe uniwersum, z niecierpliwością czekałam na lekturę. Mając jednak na uwadze, że takie fale zachwytu, jakie ostatnimi czasy zebrały się nad Okrutną pieśnią, często są mylne oraz nijak nie adekwatne do rzeczywistości, bez żadnych zawyżonych nadziei, oczekiwałam na swoją możliwość wyrażenia opinii. Niestety znacząco różni się ona od skierowanego w stronę pani Schwab wszechobecnego uwielbienia. Dlaczego? Ponieważ Okrutna pieśń, najprościej mówiąc, jest najgorszą książką jaką przeczytałam w ostatnim czasie.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia