Zgromadzenie cieni - V. E. Schwab

 Po lekturze tomu pierwszego nie mogłam oprzeć się wrażeniu, iż czegoś tej książce zabrakło. Mimo tego, że niewątpliwie przypadła mi ona do gustu, pewne mankamenty  takie jak niemożność zżycia się z bohaterami, ich pobieżne, jednowymiarowe przedstawienie czy też nieangażująca przez znaczną część pozycji fabuła   nie pozwoliły mi się w stu procentach opowiedzieć za jej geniuszem. Odkryłam go natomiast w pozostałych elementach; w niezwykły pokłosiu wyobraźni autorki, czyli świecie, w jakim żyć dane jest Kellowi, Bard, Rhyowi, w humorze oraz między innymi w zakończeniu, które obiecało mi wspaniałą kontynuacją. Czy takie właśnie było Zgromadzenie cieni? Lepsze od poprzednika?

Co przeczytam podczas wakacji?




   Dzięki faktowi, iż w bieżącym roku skończyłam liceum ogólnokształcące, roztocza się przede mną perspektywa najdłuższych wakacji w moim życiu. Mam zamiar bardzo dobrze je spożytkować - również, w dużej mierze, czytając ile popadnie oraz gdzie popadnie. Nie będą to jednak pozycje przypadkowe. Już od wielu miesięcy, odsunięta mimowolnie od możliwości czytania, myślałam o pozycjach, które po tak długiej książkowej abstynencji, przeczytam w pierwszej kolejności. Tak też, powstała poniższa lista, którą mam zamiar skrupulatnie skracać wraz z kolejnymi, mijającymi dniami lata! Zapraszam do lektury!

Całe życie - Robert Seethaler

 12 miesięcy to 365 dni, 8760 godzin, 525600 minut, bądź jak kto woli 31536000 sekund. Człowiek - załóżmy - żyje średnio 72 lata, co daje nam wynik 2270592000 sekund istnienia, oddychania, poznawania świata. Dużo, prawda? Jednak, gdy pomyślimy o tym ile z nich już upłynęło, ilu nie odzyskamy, zdajemy sobie sprawę jak krótkie jest w ostateczności całe nasze życie. Pomijając rzecz jasna sytuacje losowe, mogące diametralnie je skrócić. Prawda jest taka, że przeskakujemy od zdarzenia do zdarzenia, od rozdziału do rozdziału, nieuchronnie dążąc do jednego - zakończenia. Czy kiedykolwiek, zastanawiałeś się czytelniku, na ilu kartach powieści zmieściłaby się historia całego Twojego życia?

Głębia Challengera - Neil Shusterman

 Głębia Challengera jest to najgłębiej położony punkt w Rowie Mariańskim. Zarazem najniżej położone miejsce na ziemi, które zostało zbadane przez człowieka. Jednak w swej książce, Neil Shusterman nadaje mu również wydźwięk metaforyczny. Jest on zarówno celem morskiej podróży Cadena, jak i najmroczniejszą głębią jego pochłoniętego przez chorobę psychiczną umysłu, z którą musi się zmierzyć. Autor stworzył w ten sposób jedną z inteligentniejszych książek młodzieżowych jaką dane mi było i będzie kiedykolwiek przeczytać. Na wstępie więc pragnę już powiedzieć jedno - przeczytajcie to. Takie książki trzeba przeczytać, trzeba o nich mówić. Takich książek potrzebuje świat.

Wiatrodziej - Susan Dennard

 Pierwszy tom serii Susan Dennard pozostawił mnie z pewnymi oczekiwaniami odnośnie kontynuacji. Był on ponad wszelką miarę poprawny, intrygujący oraz wciągający, jednak czegoś w nim, mimo wszystko, brakowało. Być może większej zręczności w tworzeniu, umiejętności kreacji bohaterów, który zaangażują emocjonalnie czytelnika, czy też podania mu opowieści, która nie będzie tylko i wyłącznie miłą przygodą? Prawdodziejka była jak mam wrażenie jedynie prologiem; przedstawieniem świata, który na kartach następnych części będzie się rozwijał. Czy więc autorka w drugim tomie swej serii rozwinęła swój talent oraz przedstawiła czytelnikom prawdziwy potencjał kryjący się w Czaroziemach?

Królestwo kanciarzy - Leigh Bardugo

 Leigh Bardugo znana jest przede wszystkim z Trylogii Grisza - historii o Alinie, Darklingu i Malu. Na jej kartach wykreowała świat wyjątkowy, oryginalny oraz niezwykle barwny. Gdy więc pokusiła się o stworzenie nowej, również osadzonej w tych realiach serii, wielu fanów nie było pewnych co do słuszności tej decyzji. Czym autorka może nas jeszcze zaskoczyć, jeśli wydawałoby się, że tak wiele zostało już opowiedziane z perspektywy Aliny Starkov w historii jej poświęconej? Otóż, po premierze Szóstki wron okazało się, że wszystkim. Przez niesztampową historię i wyjątkowy klimat, po pędzącą akcję oraz intrygujących bohaterów. Świat pokochał Kaza, Inej, Ninę, Matthiasa, Wylana i Jaspera. Jednak czy ich losy w Królestwie kanciarzy, czyli drugim i zarazem ostatnim tomie serii, mogą zrównać się z częścią pierwszą?

Zimowy monarcha - Bernard Cornwell

 Legendy o królu Arturze dzielą historyków. Jedni twierdzą, iż nigdy nie były ona niczym innym, jak tylko mitami stanowiącymi, szczególnie w średniowieczu, rolę parenetyczną, inni zaś doszukują się między setkami doniesień, postaci prawdziwej. Niekoniecznie jednak króla, u którego boku zasiadał, przy Okrągłym Stole sławetny Marlin, czy też Lancelot. Możliwe, iż nie istnieli wcale, możliwe, iż żyli, lecz w zupełnie innych wiekach. Prawdopodobnym również jest fakt, że Artur nie był królem, lecz mężnym oraz zaprawionym w bojach dowódcą, którego sława przetrwała, dzięki licznym, często sprzecznym, przesłankom na jego temat, zachowanym do dnia dzisiejszego. Cóż więc uczynił z nimi Bernard Cornwell w swej trylogii?